Związek Winkulijski
Bialeński cyrk - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39)
+--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628)
+---- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=27)
+----- Dział: Wiadomości zza granicy (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=54)
+----- Wątek: Bialeński cyrk (/showthread.php?tid=459)



Bialeński cyrk - Waksman - 07 Lut 2019

Bialenia - jeden z najbliższych sąsiadów Federacji Nordackiej, aktualnie przeżywa, można by to tak nazwać, kryzys rządów. Jeśli ktoś mi powie, że w UTN były wielkie dramy, to niech spojrzy na RB. Wg. mnie, tamte "dramy" przy naszych to jest pikuś.

Historia zaczyna się wtedy, kiedy kilku obywateli Republiki "obsmarowało" Antoniego Kacpra Burbon-Contiego za rzekome "wprowadzanie dyktatury".
Teraz skoczmy do czasów teraźniejszych.
Prezydentem został Franz Langer, który wykazywał się w ostatnich dniach dość dużą nieaktywnością, co nie spodobało się obywatelom Bialenii. Zaczęły się protesty, mające na celu pokojowe zaprowadzenie porządku we władzy wykonawczej. Zapoczątkował je Andrzej Swarzewski. Partia "Zielony Świt" udzieliła głosu poparcia dla protestanta. Potem inni zaczęli wyrażać poparcie dla protestu. Dzisiaj, o 18:38, Swarzewski napisał:

Cytat:Franz był dzisiaj na forum. Nie wiem o co chodzi z tym zniknięciem, wystarczyłby krótki post o realiozie. Jestem zawiedziony, bo zapowiedzi były szumne. Nie wybierajmy więcej kota w worku, proszę. 

A do Franza apeluję, żeby powrócił do nas, jeśli nie teraz, to za jakiś czas. Bialenia wybacza, niczym dobra matka. Początek prezydentury był niezły, ale to zaginięcie pozostawiło poważny niesmak. Niemniej, mam nadzieję, że odbudujesz nasze zaufanie.

Tak oto dzisiaj Franz Langer złożył dymisję ze stanowiska prezydenta, która przekazał drogą prywatną Antoniemu Kacprowi Burbon-Contiemu.

Około 21:00 zaprzysiężono nowego prezydenta RB - Antoniego Kacpra Burbon-Contiego.

Taka tam historia, wg. mnie warta zauważenia, bo, bądź co bądź, bialeńczycy to tacy "koledzy po sąsiedzku". Należy bacznie się im przyglądać, a w razie problemów - zaoferować pomoc.

Co Wy o tym myślicie?
Zapraszam do dyskusji!