Związek Winkulijski
Nadszedł czas... Antonio.... - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Wątek: Nadszedł czas... Antonio.... (/showthread.php?tid=3585)



Nadszedł czas... Antonio.... - Leszek Ebe-Grüner - 19 Lut 2022

Wszyscy zebrali się w jednym miejscu.... Hala była wypełniona dziennikarzami. Przy stoliku widać było eksperta do spraw wyścigowych Iwo Kogę oraz... Antonio La Plata z Koriben
Automobilë Sammën. Zobaczmy tą rozmowę...


-Ekspert do spraw wyścigowych Iwo Koga: Przejdziemy od razu do konkretów. Cała organizacja MW GT AK, ma ciebie za najbardziej kontrowersyjnego kierowcę w tych zawodach. Jestem bardzo ciekaw, jak widzisz dalej swoją karierę wyścigową. Co uważasz o poprzednim sezonie, a jak przewidujesz siebie w następnym.

-Antonio La Plata: Pierwszy sezon. Ludzie mówią, że ja jestem winowajcą zajęcia ostatniego miejsca w AMLWA. Ale prawda jest znacznie inna i nie dbam o to czy kogoś ona zaboli, czy też nie. Pierwszy wyścig. Już od tego momentu wyczułem gniew. Jakiś dzban, zasłonił mi drogę po zwycięstwo. To był Ryan Sambell. Oj taak... Ryan Sambell. Tak, pokazałem jemu środkowy palec. Każdy kto byłby przepychany i non stop przez niego uderzany, to też by mu pokazał środkowy palec. A potem, udaję takiego biednego, że ma pecha, że go ramię boli... Nie ma że boli. To jest męski sport i tu nie ma miejsca na pomyłki. A Ryan Sambell, niestety muszę was zdziwić, ale jest po prostu słaby... Nawet sam Prezes Heinz Werner-Grüner, rozważa zamianę jego, na inne zawodnika z podobnymi umiejętnościami. I to jest słuszna decyzja. A gdy było te niebezpiecznie zdarzenie... Wszyscy byli przeciwko mnie. Wszyscy oprócz mojego Prezesa Alberta Fryderyka de Espady. Tylko on wierzy w moje umiejętności. I pokażę mu że to ja, zasługuje na bycie pierwszym kierowcą Koriben Automobilë Sammën. Następny sezon będzie całkiem inny. Ja to czuję w kościach. Żaden Thomas Adler. Żaden Oliver Gughinnam. Żaden Ivan Krewczenko. Żaden Robertom Ramirez. Żaden cwaniaczek, jak Kevin McParley. To ja będę numerem jeden. Tylko i wyłącznie ja. A gdy wygram cały drugi sezon MW GT AK, wtedy staną się takie rzeczy. Prezes Adam Aleksander II będzie miał szeroko otwarte na mnie oczy. Prezes Heinz [b][i]Werner-Grüner, będzie tym, który mnie znienawidzi. Prezes Alfred Fabian von Tehen-Dżek, będzie tym, co nie wytrzyma presji. Załamię się po tym, jak będę najlepszym kierowcą, a nie Roberto Ramirez. No i na koniec Prezes Mateusz Żmigrodzki, on to dopiero będzie się odzywał, że miałem farta. Ja już przewidziałem przyszłości. I zobaczysz tak będzie. Wszyscy uznają mnie za szaleńca i wariata. Ale potem wszyscy będą stawiać na mnie. Jedynym czynnikiem, to czy Prezes Albert Fryderyk de Espada da mi szansę, zostać pierwszym kierowcą w drugim sezonie MW GT AK? Wierzę w jego mądre decyzje. Na koniec powiem, co kiedyś mi mój ojciec powiedział, Higuan La Plata. Synu, pamiętaj zero litości. Bo jak się nad kimś zlitujesz, to oznacza że już przegrałeś wyścig. Dlatego ja tego wyścigu nie przegram. Będę Bossem MW GT AK, nie do przejścia. Nadszedł czas... Antonio...
[/i][/b]