Związek Winkulijski
Legendy winkulijskie - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Wątek: Legendy winkulijskie (/showthread.php?tid=3531)



Legendy winkulijskie - Erik Otton von Hohenburg - 07 Sty 2022

Legenda o św. Szymonie i orle winkulijskim

Dawno dawno temu gdy nad Winkulia panował Hõlmënd Gross, cały kraj tkwił głęboko w błędach pogaństwa. Pewnego dnia do stolicy kraju — grodu Anater przybył św. Szymon pustelnik, mnich z Hasselandu który postanowił nawracać miejscową ludność na chrześcijaństwo. Wędrował on od miast do miasta stając się sławny w całym kraju jako lekarz i uzdrowiciel. Gdy namiestnik grodu dowiedział się, że Szymon pustelnik dotarł do miasta, nakazał pojmać go i przyprowadzić przed oblicze Króla. Po krótkiej rozmowie w której to mnich próbował nawrócić Króla, ten udał się na naradę z możnymi królestwa. Tam postanowiono spalić mnicha na stosie. Na owo widowisko zebrał się lud z całego kraju, lecz stos nie chciał zająć się ogniem, próbowano przez trzy dni rozniecić ogień — na próżno. Król był gotów uwierzyć w słowo głoszone przez mnicha, jednakże zażądał aby ten jeszcze raz udowodnił, iż jest rzeczywiście bożym posłańcem. Gdy Król wypowiedział swe żądanie, spostrzeżono, że hodowany przez Króla w klatce orzeł biały, wpadł w ogień i zginął, ciało jego było spalone na wiór. Pustelnik dotknął truchła, a to ożyło i uleciało w dal, jako wielki i czarny orzeł wielokroć potężniejszy niż wszystkie dotychczas posiadane przez władcę. Szymon przepowiedzial Królowi, że kraj jego podobnie jak ów orzeł spalony zostanie w wojnach i zniknie, lecz odrodzi się po wielu stuleciach silniejszy niż kiedykolwiek. Król widząc to, zwrócił pustelnikowi wolność pozwalając mu dalej szerzyć wiarę chrześcijańską w jego królestwie, sam zaś przyjął chrzest stając się w ten sposób pierwszym chrześcijańskimi władcą Winkulii. Czarnego orła nazwano "Rekboort" (odrodzony) i uczyniono z niego zaś symbol Królestwa.


RE: Legendy winkulijskie - Erik Otton von Hohenburg - 07 Sty 2022

Mit Lehnsberski

Mit Lehnsberski jest jednym z najstarszych zachowanych tekstów literatury starowinkulijskiej sporządzanej najpewniej pod koniec XII wieku na podstawie dawnych baśni i legend ludowych. Możemy w nim doszukać się pozostałości dawnej mitologi środkowej Winkulii. Zgodnie z legendą po stworzeniu ludzi i założeniu przez nich pierwszych państw na ziemię spadł nieoczekiwany kataklizm, jakim było pojawienie się rasy przybyszów z gwiazd. Doprowadziło to do upadku pierwszych cywilizacji i uczynienia z ludzi na wiele stuleci ich niewolników. Najeźdźcy mieli min. założyć miasto Lehnsberg oraz ustanowić je stolicą swego państwa. Panowanie ich nad ludźmi zakończyło się jednak wraz z okresem zmian klimatycznych, które doprowadziły ich rasę na skraj wymarcia. Ich zdziesiatkowana populacja nie mogła już dłużej narzucać swego panowania ludziom, którzy przetrwali ukrywając się głęboko pod ziemią na pustyni Siyah. Bóg Óssan pozwolił ludziom odbudować swoje dawne państwa i żyć wolnymi, jednak przepowiedział również powrót przybyszów i zagładę ludzkości, po której miały nastąpić nowe rasy i ich cywilizacje. 
Gdy rozstąpiły się mórz głębiny,
i suchy ostał się ląd,
nie ostali się ludzie z poprzedniej krainy,
i bogowie wydali sąd,
i odtąd aż po wsze czasy ludziom nadano te ziemię,
choć dotychczas było to ich i przybyszów mienie
I było w owych sławnych czasach,
gdy przed wielkim mrozem,
władze nad ludźmi mieli przybysze z siedzib, za wielkim wozem,
Królestwa ludzi zniszczono, pognano naród po lasach,
I w owych czasach giganci jakich ich mianem tym przezywano,
I byli ludzie jakich niewolnikami ich przezywano,
I przez stulecia niesprawiedliwość się działa,
aż w końcu zawiść między Bogami się stała,
I wtedy jeno rzecze Óssan do, Kyryzyja,
"nie zegnie sie jeno przed potworami twa szyja"
"poślij ino ludziom wiadomość, że giganci prochem się staną, lecz przedtem mi władze nad sobą oddadzą"
I jak mu prorok przyrzekł, tak wiarę ogłosił,
pobrano wozy, ludzi i zwierzynę,
odpedzono ich na pustnie,
gdzie na głód i upał skarżyć się mieli,
Wtem ze stolicy świata się zdumieli,
W Starym Lehnsbergu — mieście gigantów,
Gdy siermiężny mróz ich miasta spotkał,
do zagłady ich rasy i narodu spotkał,
miasto bezludne ostało się niemal,
wten Óssan nakazał, ukryć się w ziemi na lat czterdzieści,
Tam też podał dalsze ludziom wieści,
że potop nastanie i zmiecie narody wtem,
nowe czasy nastaną dla ziemi,
bez odwiecznych tyranów jej obcych,
ujrzą ludzie mnogość królestw swych mocnych,
Lecz ich [przybyszów] rządy powrócą na ziemi pod koniec czasów, i nowe ludy zaludnią ziemię.


RE: Legendy winkulijskie - Alfred Fabian - 18 Sty 2022

Z ust od ust idzie historia przekazywana przez ludy szwecilandzkie, od momentu założenia państwa. A mowa w nich o  Luggenie, założycielem Czarnokrajestanu będącym. Powiadają, że żył on w lasach i drewno na swój i innych opał sam ciął, swą chatę sam w sercu jego wybudował, a i dzikie zwierzęta łaskawe dla niego były i oswoić się dały. Samotny jednak on był i nikt go nie chciał odwiedzać, gdyż każdy bał się że ofiarą zwierząt padnie zanim do chaty jego dotrze.
 
Wobec tego Luggen chcąc aby ludzie odwiedzać go śmielej chcieli, drzewa wyciął aż do szlaku głównego, bo bały się dzikie zwierzęta wyjść z lasu, a chować się w gęstwinie wolały. Myślał więc Luggen, że skoro teraz nie ma obawy przed napaścią przez dzikie zwierzęta to śmielej też odwiedzany będzie. Chata jednak w sercu puszczy była, a deszcze często wtedy padały w tej okolicy. A na szlaku powstało bagno, które ciężko było przemierzyć i tak Luggen dalej był samotny.
 
W końcu znalazł on drewno tak wytrzymałe, aby stworzyć z niego deski dobre do przeprawienia się przez bagno. Rozłożył on je wzdłuż szlaku i zbudował ogromny i trwały pomost, który nawet pod najcięższym koniem nie mógł się zawalić, a deszcz nie mógł go zamoczyć. Jednak nadal był samotny, bo ludzie widzieli, że jego drogi są drewniane, a drogi do innych miejsc są z asfaltu.
 
Wpadł wobec tego w złość Luggen i zdecydował się, że od teraz drewna nie będzie dostarczał do miasta i bunt wielki ogłosił. A że był jedynym drwalem w okolicy, to szybko drewna w mieście zabrakło i opału nie było i stocznie pracować przestały. I domy budować przestano, bo nie było budulca wystarczająco. Wobec tego ludzie przybywać zaczęli do Luggena, aby ten zaczął drewno dostarczać, lecz ten cały czas opierał się. Nie uległ on namowom, pomimo próśb i gróźb, pomimo nalegań i rozkazów. W końcu od ziemi nanoszonej na drewniane deski, tworzące pomost stały się one czarne, jak drewno hebanowe.
 
Luggen natomiast, pomimo tego, że odmówił dostarczania drewna do miasta, znalazł osoby, które poparły go i założył Związek Leśniczy, który później przerodził się w państwo, które od koloru desek, po których Luggen zaczął kroczyć w momencie ogłoszenia niepodległości, Czarnokrajestanem nazwał.



RE: Legendy winkulijskie - Alfred Fabian - 07 Lut 2022

Dołączam tutaj link do Legend Religii Północy, tworzonej przez Adama Aleksandra w 2018 oraz 2019 roku.
http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=127


RE: Legendy winkulijskie - Erik Otton von Hohenburg - 08 Lut 2022

http://forum.winkulia.eu/showthread.php?tid=3347&highlight=Legenda dołączam jak coś jeszcze te legende.


RE: Legendy winkulijskie - Adam Aleksander II - 08 Lut 2022

Tak jak rozmawialiśmy na discordzie, myślę, że możemy umieścić obecne legendy w pierwszym tomie zbiorów. Do drugiego z czasem mogę coś dopisać, liczę też, że osoby zainteresowane zrobią tak samo oraz możemy jeszcze poszukać jakiś artykułów ze starszych czasów albo poprosić, a raczej zachęcić, osoby działające w aktywnych nordackich mikronacjach oraz MAW o dorzucenie cegiełki.


RE: Legendy winkulijskie - Tymoteusz Dostojewski - 10 Lut 2022

Legenda o św. Korneliuszu z Jugowic

Dawno temu, gdy Winkulia była jeszcze państwem pogańskim, żył młodzieniec o imieniu Korneliusz, który był synem kowala. Korneliusz ów był wątły ale i mądry, w pastwisku należącym do jego ojca pasł owce i barany. Pewnego dnia Korneliusz dowiedział się o działalności św. Szymona i udał się do niego. Z rąk świętego przyjął chrzest i wkrótce został prezbiterem. Gdy po latach tułaczki Korneliusz przybył do Jugowic, gdzie na targu handlował z kupcami. Zaszedł też do jakiejś gospody, gdzie postanowił odpocząć po podróży. Pewnego dnia gdy Korneliusz się obudził postanowił pójść na targ, aby dalej handlować. Jednak nie mógł znaleźc już drogi, znalazł jednak go dozorca Winfred, którego później nawrócił na Chrześcjiaństwo. Wkrótce zaczął budować pierwszy kościół w Jugowicach, a potem odprawił pierwszą mszę świętą. Korneliusz żył jeszcze przez bardzo długi czas, aż do pewnego razu, gdy z Anater przybył do Jugowic Hõlmënd Gross, gdy Król usiadł przy stole Korneliusz uczynił znak krzyża, przez co Król poznał więc że jest wyznania Chrześcjiańskiego. Pojmamo więc Korneliusza i umieszczono go w więzieniu w Anater. Korneliusza torturowano oraz chłostano. Gdy w końcu Król zarządził proces, Korneliusz wstawił się, ogłoszono wyrok w postaci kary śmierci. Wyrok wykonano na Anaterskim rynku, a ciało Korneliusza złożono w malutkim kościółku, który potem został poświęcony pod wezwaniem św. Korneliusza. Korneliusz w roku śmierci był już czterdziestoletnim mężczyzną.