![]() |
|
Expose Ministra Stanu - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628) +---- Dział: Władze (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=34) +----- Dział: Rząd Królewski (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=337) +----- Wątek: Expose Ministra Stanu (/showthread.php?tid=3492) |
Expose Ministra Stanu - Erik Otton von Hohenburg - 17 Gru 2021 Wasza Królewska Mość, Drodzy współobywatele, Na samym początku chciałbym podziękować za zaufanie jakim obdarzył mnie JKM Fabian Alfred, proponując mi objęcie urzędu Ministra Stanu. Pragnę także podziękować mojemu poprzednikowi na urzędzie — Janowi Lubomirskiemu-Dostojewskiemu, za dotychczasową pracę na urzędzie. Przechodząc już do zasadniczych elementów programu rządowego; W polityce wewnętrznej Rząd Królewski opowiada się za utrzymaniem dziedzicznej monarchii konstytucyjnej z silną pozycją monarchy będącego gwarantem spójności narodowej i jego głównym kierownikiem, z zachowaniem zasad demokracji bezpośredniej. Optujemy również za bezpośrednim wyborem Premiera Rządu Królewskiego oraz powrotem do winkulijskich tradycji, co należy rozumieć jako przywrócenie Stanów Generalnych jako inkluzywnego parlamentu, do którego każdy zainteresowany i aktywny obywatel mógłby wstąpić. Opowiadamy się zanadto w warstwie fabularnej za rozwojem i promocją idei monarchistycznych w społeczeństwie — pragniemy zachowania tytułów arystokratycznych, na wzór tych obowiązujących w czasach Winkulijskiej Republiki Egvallandu, które zwiększyłyby poczucie sensowności pracy na rzecz wspólnoty państwowej. W stosunku do samorządów zajmujemy stanowisko, iż w obecnej sytuacji system ten generuje szkodliwe dla przyszłości państwa patologie — niektóre regiony kraju w praktyce nie uznają zwierzchnictwa korony i rządu. Wiele z ogromnych obszarowo dzielnic państwa nie posiada ani spójnego z narodowym klimatu, ani też nie wykazuje chęci dalszego istnienia. Dlatego też rząd opowiada się za rozdrobnieniem regionów, przywróceniem tradycyjnych regionów nawiązujących do dawnych państw i krajów które przed 2018 r. istniały na obszarze półwyspu. Uważamy, że naszą powinnością jako narodu jest kontynuować dziedzictwo państw takich jak Czarnokrajestan, Santania i Burgia, Gruzja, Saracennia, Neb Tawi, Chersja, Apfelinsel, Azymutia czy Ramandia. Nie godzimy się na naruszanie integralności terytorialnej państwa, w tym również jego posiadłości zamorskich. Dostrzegamy zanadto potrzebę swego rodzaju walki o jedność i globalność kultury winkulijskiej, która choć jest z jednej strony bogata i dumna ze swych osiągnięć, to nadal pozostaje bardzo niejednolita i niespójna wewnętrznie, rozszarpywana przez wewnętrzne etnosy. Globalność kultury winkulijskiej nie może jednak kolidować z poszanowaniem dla lokalnych tożsamości. Winkulię jako narodów spajać powinno poszanowanie dla tradycji i monarchii, języka winkulijskiego opartego o mowę starożytnych Szwecilandczyków, i w końcu Zjednoczony Apostolski Kościół Winkulijski, który podlegałby specjalnemu państwowemu nadzorowi i opiece. Opowiadamy się ponadto za wprowadzeniem podatku kościelnego, który zapewniłby rozwój wybranych wspólnot religijnych tym samym wzbogacając duchową skarbnicę wspólnoty. W pozostałych kwestiach kulturalnych opowiadamy się o sugerowaniu wzorcami holenderskimi. Pragniemy jednak położyć nacisk na budowanie własnych niepowtarzalnych i niemających odpowiednika w świecie realnym rozwiązań kulturalnych. Dobrym przykładem może tu być chociażby nasz rodzimy Revalfröd. Uważamy też, że przeszkodą w budowaniu spójnej kultury winkulijskiej jest nadmierna ilość miejscowości posiadających prawa miejskie. Wiele miast obecnych na mapach Związku Winkulijskiego w praktyce nie mają perspektyw rozwoju, a ich obecność niejako zaburza dotychczasowe tradycje, a dłuższej perspektywie może nie pozwalać na rozwój tych regionów kraju w momencie gdy dany obywatel będzie chciał wprowadzić odrobinę nowego klimatu. Dlatego też uważamy, że dotychczasowa polityka dotycząca praw miejskich powinna zostać lepiej zaplanowana. Większość miejscowości obecnych na mapach ZW z roku 2018 powinna zostać pozbawiona praw miejskich, a pozostałe wielkie ośrodki miejskie powinny uzyskać nowe bardziej "winkulijskie" nazwy. W polityce gospodarczej opowiadamy się za utrzymaniem własności prywatnej (w tym dotychczasowych lenn i miast prywatnych), nacjonalizacją zasobów naturalnych oraz otwarciem Winkulii na handel zagraniczny w obrębie kontynentalnej Nordaty, ale i także otwarciu jej na rynki globalne. Opowiadamy się za utworzeniem kooperatywy wielkich winkulijskich koncernów i wyspecjalizowanie całego kraju w produkcji określonych dóbr, które potem wysiłkiem całego narodu mogłyby zostać sprzedane w innych krajach (np. wysokiej jakości winkulijskich napojów alkoholowych i słodyczy). Nie groziłby nam tym samym spadek produkcji tych dóbr gdyż byłby to czyn kolektywny — co jak pokazuje doświadczenie jest bardzo istotne w gospodarce państwa wirtualnego. W polityce zagranicznej opowiadamy się za neutralnością Związku Winkulijskiego w konfliktach zbrojnych czy też rezygnacji z narodowej suwerenności. Zamiast budowy państwa pannordackiego opowiadamy się za utrzymaniem obecnego status quo, zwiększeniem budżetu na armię, poparciem dla idei międzynarodowego hohenburgizmu i utrzymaniem pozytywnych relacji ze wszystkimi sąsiadami korony winkulijskiej. Sprzeciwiamy się próbą kontynentalnego ekspansjonizmu zarówno ze strony państw noradckich jak i państw trzecich. W przypadku zachwiania architektury bezpieczeństwa na Nordacie Związek Winkulijski powinien opowiadać się zawsze za balansowaniem układu sił na kontynencie, a także za rozwiązywaniem konfliktów wewnątrznordackich w sposób pokojowy, w tym również występując w razie potrzeby w roli mediatora, w taki sposób aby zwiększyć znaczenie państwa winkulijskiego na arenie międzynarodowej oraz jego bezpieczeństwo. Dziękuję za uwagę i liczę na ożywczą dyskusje nad założeniami polityki RzK. RE: Expose Ministra Stanu - Alfred Fabian - 18 Gru 2021 WE Ministrze
Bardzo dziękuję za przedstawienie planu. Nie ukrywam, że cieszę się, z obsadzenia na tym urzędzie właśnie Was. Nie będę jednak również ukrywał, że jest to świetna okazja do skonfrontowania swojego punktu widzenia.
Przede wszystkim, wychodzę z założenia, że aby iść na przód nie można wiecznie patrzeć wstecz. Dawne regiony, które tworzyły Winkulię, zostały zastąpione nowymi. Chociaż nie jestem zwolennikiem zapominania o nich, to jednak uważam, że nawet luźne nawiązania w budowaniu kultury obecnych regionów będą większym kołem napędowym, niż przywracanie dawnych jednostek terytorialnych i ich pielęgnowanie. Teraz Winkulię tworzą Osaczesko, Albion, Nowa Winkulia, Zanahoria, Winewa, Volkian, nie "Czarnokrajestan, Santania i Burgia, Gruzja, Saracennia, Neb Tawi, Chersja, Apfelinsel, Azymutia czy Ramandia". Jestem pewien, że jesteśmy w stanie budować Winkulię taką, jaką zaprojektowaliśmy tak naprawdę niedawno.
Nie ukrywam jednak, że system dzielnicowy wymaga pewnych gruntownych zmian. Dodatkowych regulacji, które nie narzucą zbyt mocno woli Króla na władców Dzielnic, ale które nie będą mogły również sprzeciwić się Mu przy każdym możliwym razie. Liczę, że uda się w tym miejscu dojść do konsensusu, zadowalającego wszystkich.
Moją uwagę przykuło wspomnienie dawnych arystokratycznych i szlacheckich tytułów. Czy te kiedykolwiek zostały komukolwiek nadane i czy może nie przydałoby się nadrobić zaległości? Przy okazji, jest to też świetny pretekst do wszczęcia rozmowy na temat odznaczeń państwowych. Może pora trochę "pozazdrościć Muratyce" i też zadbać o nasze ordery?
Czy miast w Winkulii rzeczywiście jest obecnie tak dużo? Nawet, jeżeli te nie rozwijają się obecnie na tyle prężnie, aby zapewnić sobie godne miejsce w pamięci ludzi - czy powinniśmy z nich rezygnować? Miasta to świetne pole do rozwoju i manewru, szczególnie dla najmłodszych stażem obywateli - których musimy mieć gdzie ściągnąć. Jeżeli nie będzie dla nich miejsca, to szybko zdemotywują się i zrezygnują. A nie chodzi o to, aby ich zniechęcać - tylko zachęcać. Dlatego najpierw przyjrzyjmy się suchym faktom, czy miast naprawdę jest tak sporo, spróbujmy obejrzeć listy i jak to wygląda na mapie.
Mapa - kolejna sprawa do ogarnięcia. Od dawna brakuje aktualnej mapy Winkulii, która pokazywałaby w przyjemny dla oka sposób podział obecnego państwa. Myślę, że musimy przy tym przysiąść wszyscy razem, żeby efekt był zadawalający i jednocześnie odzwierciedlał rzeczywistość.
Nie będę ukrywał, że dla mnie gospodarka to przede wszystkim systemy informatyczne. Obecnie powstaje Podkomorzy, jednak data premiery dalej jest niestety nieznana. Będzie to podstawa do dalszego rozwoju systemu, który mam nadzieję, z czasem stanie się bardziej grywalny i umożliwi budowę gospodarki międzymikronacyjnej. Jednakże popieram wszelkie działania, mające na celu rozwój handlu i promocji w ten sposób kultury winkulijskiej. Trzeba się tym zająć w najbliższym czasie i mam nadzieję, że uda się zaangażować obywateli w ten projekt.
Cieszę się również, że Premier też zauważa konieczność zachowania neutralności wobec konfliktów na Nordacie. Prywatnie możemy mieć swoje sympatie i antypatie, ale jako państwo, musimy pokazywać, że da się rozwiązywać konflikty w sposób pokojowy.
|