Związek Winkulijski
Misja chrystianizacyjna - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39)
+--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628)
+---- Dział: Archiwa (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=33)
+----- Dział: Archiwum Związku Winkulii i Volkianu (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=536)
+------ Dział: Organizacje (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=121)
+------- Dział: Apostolski Kościół Winkulijski (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=532)
+------- Wątek: Misja chrystianizacyjna (/showthread.php?tid=3225)



Misja chrystianizacyjna - Erik Otton von Hohenburg - 20 Lut 2021

[Obrazek: image001-12.jpg]


W dniu dzisiejszym do portów sambanafrykańskich posiadłościach Ligi Morskiej i Kolonialnej przybyła misja chrystianizacyjna, której celem jest zniesienie handlu niewolnikami, i zakończenie łamania praw człowieka przez zbrodniarzy z Albionu. Zanadto kościół wezwał do bojkotu ligi i do nacjonalizacji jej sambanafrykańskich koloni. 



RE: Misja chrystianizacyjna - Artur Kardacz - 20 Lut 2021

[Obrazek: 2c430de08cd031ecc3f034e59a50fa75.jpg]

W sali obrad zebrali się wszyscy członkowie Ligi. Spotkaniu przewodniczył sir Stuart Strange, Lord Admiralicji i prawa ręka Artura Kardacza. - Panowie, jesteśmy w dupie - zaczął Strange siadając na drugim końcu wielkiego, dębowego stołu. - te bogobojne szczury dobierają nam się do kieszeni - mówił wskazując gdzieś za okno palcem - wysłali "misję" do naszych kolonii - parsknął - zdzierają kasę z każdego biedaka w tym kraju i teraz chcą położyć łapę na naszym, musimy ich powstrzymać - ciągnął przez dłuższą chwilę. Po chwili jednak zawiesił głos i w sali zapanowała zupełna cisza. Wszyscy jakby szukali pomysłu na zaistniałą sytuację. - Franklinie! - krzyknął po chwili Stuart wskazując na młodego lorda - masz ich wszystkich obserwować, jeśli pójdą na kurwy to mam to wiedzieć. Masz o wszystkim mnie informować. Czy to jasne? - zapytał Stuart na co Franklin odpowiedział kiwając głową. - świetnie.... bardzo dobrze - ciągnął Stuart.