Związek Winkulijski
[Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39)
+--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628)
+---- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=187)
+---- Wątek: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim (/showthread.php?tid=3202)



[Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Alfred Fabian - 17 Sty 2021

Szanowni obywatele
Chciałbym zainicjować dyskusję nad naszymi urzędami centralnymi. Dokładniej mam tutaj na myśli urząd Prezydenta oraz Rady Egzekutywnej. Mamy niezłe, ale nieuporządkowane prawo, które wypadałoby uzupełnić i uporządkować. Chciałbym przedstawić obecną sytuację dotyczącą tych dwóch urzędów, a następnie wskazać niedoskonałości w nim się znajdujące, kończąc na propozycjach rozwiązań do rozważenia. Dodatkowo chcę poruszyć sprawę kilku martwych urzędów, takich jak Trybunał Powszechny i Narodowy Sąd Powszechny, zamieszczone w Kodeksie Karnym oraz Kancelarię Prezydenta, oraz urząd Sekretarza Generalnego, administratora Kancelarii Prezydenckiej.

W tym wątku chciałbym, abyśmy przyjrzeli się dokładniej urzędowi Prezydenta:
  
- jest organem władzy zwierzchniej (Art. 30. Konstytucji)
- wybierany na 4-miesięczną kadencję (Art. 31. Konstytucji)
- spośród członków Rady Egzekutywnej (Art. 31. Konstytucji)
- kandydat na prezydenta musi być obywatelem od co najmniej 2 miesięcy i mieć nienaganną opinię wśród obywateli związku (Art. 2. ustawy o wyborach prezydenckich)
- pełni władzę zwierzchnią (Art. 30 Konstytucji)
- zarządza dzielnicą senioralną (Art. 32. Konstytucji)
- reprezentuje Związek poza granicami kraju (Art. 34. Konstytucji)
- powołuje ministrów w drodze rozporządzenia (Art. 34a. Konstytucji)
- może w przypadku rażącego naruszenia prawa przez dzielnicę w drodze rozporządzenia tymczasowo odebrać władzę władzom danej dzielnicy (Art. 35. Konstytucji)
- wyznacza osobę pełniącą urząd p.o. Prezydenta w przypadku opróżnienia urzędu (Art. 31c Konstytucji)
- powołuje Sekretarza Generalnego w drodze dekretu (Art. 3 Ustawy o Kancelarii Prezydenckiej)
- nadaje odznaczenia (Art. 1. Ustawy o odznaczeniach państwowych)
- powołuje Rektora Uniwersytetu Winkulijskiego im. Konstandinosa Karadzeferisa (Art. 5 ust. 1. Statutu Uniwersytetu)
- nadaje tytuł profesora netowego (Art. 4. ust 3. Statutu Uniwersytetu)
- jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych (Art. 2. ust. 1 Ustawy o Siłach Zbrojnych)
- mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych (Art. 2. ust. 2. Ustawy o Siłach Zbrojnych)
 
Na co należy zwrócić szczególną uwagę? Nigdzie nie ma bezpośrednio napisanego, że Prezydent przewodzi obradom Rady Egzekutywnej, można jednak domniemać, że jest to związane z pełnieniem władzy "zwierzchniej" - co jednak faktycznie to oznacza? 
 
Dodatkowo można znaleźć dysonans pomiędzy kandydatami na urząd znajdujący się pomiędzy Konstytucją, a ustawą o wyborach prezydenckich - jest to sprawa, która wymaga zmian względnie szybko, gdyż jest to niezgodność pomiędzy aktem wyższego, a niższego rzędu.
 
Wypadałoby również w jednym miejscu zebrać wszystkie prerogatywy prezydenckie i w razie konieczności odnieść je do oddzielnych aktów prawnych, aby nie trzeba było ich szukać po różnych aktach prawnych, jak to właśnie dzisiaj zrobiłem. Będzie to szczególnie przydatne, gdy nie wiadomo, kto powinien przyjąć na siebie obowiązki.
 
Kolejnym problemem jest niesprecyzowany Art. 35. Konstytucji pozwalający na nadużycia ze strony Prezydenta w stosunku do dzielnic. Rażące złamanie prawa może być różnie interpretowane, więc wypadałoby przynajmniej ramy, w jakich powinna się decyzja o odsunięciu władz dzielnicy od władzy, znajdować.
 
Brakuje też szczegółów dotyczących zastępowania Prezydenta. Ja zabezpieczyłem ten przypadek poprzez powołanie Wiceprezydenta w randze ministra, ale warto byłoby to dokładniej ustalić w naszym prawie.
 
Przede wszystkim zachęcam do wypowiedzi związanych z tym, jakie prerogatywy powinien mieć prezydent lub też jakie powinny mu zostać odebrane i przeniesione na np. władców dzielnic. 



RE: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Erik Otton von Hohenburg - 17 Sty 2021

Art 35. rzeczywiście należy uzupełnić i dopracować, ale myślę, że najbardziej potrzebnym i podstawowym założeniem odnośnie tego artykułu jest, to iż ma on chronić stabilność i bezpieczeństwo państwa — także jeśli ktoś podejmie się próby naruszenia integralności terytorialnej, zniszczy forum, państwo, poczyni zamach stanu itp. Co do całej reszty, to nie widzę zbytnio pola do odbierania prerogatyw Prezydenta, lepiej jak już koniecznie coś zmieniać, to dać możliwość zaskarżenia takiej decyzji do Rady Egzekutywnej.



RE: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Artur Kardacz - 18 Sty 2021

Władzę w dzielnicach mógłby odbierać, bądź czasowo zawiesić, Narodowy Sąd Powszechny lub Trybunał. Zaktywizowało by to te urzędy no i co jak co ale sędzia jest najbardziej kompetentną osobą w kwestii rozstrzygania kwestii prawnych.


RE: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Erik Otton von Hohenburg - 18 Sty 2021

Nie jestem pewien, czy mnożenie urzędów w tym również sądów o wątpliwej legitymizacji (bo z tym zawsze był problem), jest najlepszym rozwiązaniem.


RE: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Mateusz Żmigrodzki - 18 Sty 2021

Dobrze, to przeanalizujmy to po kolei  Smile

(17 Sty 2021, 21:10:34)Alfred Fabian von Tehen-Dzek napisał(a): [..]chcę poruszyć sprawę kilku martwych urzędów, takich jak Trybunał Powszechny i Narodowy Sąd Powszechny, zamieszczone w Kodeksie Karnym oraz Kancelarię Prezydenta, oraz urząd Sekretarza Generalnego, administratora Kancelarii Prezydenckiej.

Tak, niestety Kodeks Karny wymaga nowelizacji już od początku obowiązywania obecnej Konstytucji. Lecz myślę, że wymaga to tylko odpowiedniej nowelizacji, która to przystosuje Kodeks do obecnej struktury sądowej, przewidzianej w Konstytucji, przy okazji odpowiednio zmieniając listę czynów karalnych i przysługujących za nie kar.

Co do Kancelarii Prezydenckiej, zarządzanej przez Sekretarza Generalnego, był to element utworzony na potrzeby moich rządów za ustroju folksfuetherowskiego. Wtedy też został zaprowadzony swego rodzaju dualizm kancelaryjno-gabinetowy, że się posłużę takim sztucznym terminem. Członkowie urzędującego wtedy Gabinetu Doradczego byli jednocześnie sekretarzami Kancelarii. Np. p.o. Kanclerza Związkwego Pan Erik Otton von Hohenburg był jednocześnie Sekretarzem Generalnym, a doradca do spraw zagranicznych Pan Artur Kardacz był sekretarzem Kancelarii. Takie rozwiązanie było trochę wzorowane na rozwiązaniach z pewnego ustroju totalitarnego, którego nazwy nie przywołam, na wszelki wypadek. Smile W każdym razie, myślę, że Kancelarię na razie można by swobodnie zlikwidować, chyba że Pan prezydent uzna, że jest to organ potrzebny. Wtedy trzeba będzie odpowiednio ustawę tą znowelizować, m.in. zamienić to "mianowanie dekretem" na "mianowanie rozporządzeniem".

Cytat:Nigdzie nie ma bezpośrednio napisanego, że Prezydent przewodzi obradom Rady Egzekutywnej, można jednak domniemać, że jest to związane z pełnieniem władzy "zwierzchniej" - co jednak faktycznie to oznacza? 

Niestety tu muszę przyznać bez bicia, że brak zapisu o przewodnictwie jest moim przeoczeniem wynikłym z gorączki legislacyjnej. Można to naprawić na dwa sposoby. Pierwszy, doraźny, czyli można opracować uchwałę - Regulamin Rady Egzekucyjnej, w której będą odpowiednie przepisy precyzujące. Drogi sposób, to po prostu zmiana Konstytucji. Co do samego zwrotu "władza zwierzchnia" - jako że obecny ustrój ZW nawiązuje swoją formą do Polski w okresie rozbicia dzielnicowego, to zwrot ten nawiązuje do istniejącej wtedy zasady pryncypatu-senioratu - czyli, że najstarszy z książąt otrzymuje tytuł princepsa, zwierzchnika ziem polskich, który również otrzymuje we władanie dzielnicę senioralną.

Cytat:Dodatkowo można znaleźć dysonans pomiędzy kandydatami na urząd znajdujący się pomiędzy Konstytucją, a ustawą o wyborach prezydenckich - jest to sprawa, która wymaga zmian względnie szybko, gdyż jest to niezgodność pomiędzy aktem wyższego, a niższego rzędu.

Zgadzam się, dlatego po prostu trzeba albo uchylić tą ustawę, albo zmienić ją tak, aby pasowała do obecnego stanu.

Cytat:Kolejnym problemem jest niesprecyzowany Art. 35. Konstytucji pozwalający na nadużycia ze strony Prezydenta w stosunku do dzielnic. Rażące złamanie prawa może być różnie interpretowane, więc wypadałoby przynajmniej ramy, w jakich powinna się decyzja o odsunięciu władz dzielnicy od władzy, znajdować.

Właśnie dlatego wprowadzony został w tym artykule mechanizm awaryjny, czyli możliwość uchylenia tej decyzji Prezydenta przez Radę Egzekutywną w dordze uchwały. Co do samego "rażącego złamania prawa" miałem na myśli próbę secesji, spiskowanie z państwami trzecimi, łamanie prawa ZW, godzenie w konstytucyjny porządek ustrojowy etc.

Cytat:Brakuje też szczegółów dotyczących zastępowania Prezydenta. Ja zabezpieczyłem ten przypadek poprzez powołanie Wiceprezydenta w randze ministra, ale warto byłoby to dokładniej ustalić w naszym prawie.

Akurat myślę, że tego problemu nie ma. Art. 31c. wystarczająco to opisuje. Ogólnie uważam, że tworzenie w Konstytucji osobnego urzędu Wiceprezydenta byłoby już przerostem biurokracji. A myślę, że to jest coś, czego powinniśmy unikać, albowiem to to zabiło poprzednią formę Związku Winkulijskiego.

Cytat:[...] jakie prerogatywy powinien mieć prezydent lub też jakie powinny mu zostać odebrane i przeniesione na np. władców dzielnic. 

Tu akurat myślę, że jest to łatwa sprawa. Na pewno centrala powinna zajmować się polityką zagraniczną. Bezwzględnie, nie może być tutaj żadnego rozluźnienia w tej dziedzinie. Jak już władca dzielnicy chce podejmować jakieś kontakty, to powinny one być zawsze konsultowane z ministrem ds. zagranicznych. Na pewno centrala powinna także mieć monopol na politykę monetarną. Podkreślam - monetarną, akurat jeśli dzielnice mogą mieć własne mechanizmy ekonomiczne, tak aby były dopasowane do ich realiów, to nie powinniśmy pozwalać na pluralizm walutowy. Prezydent na pewno powinien być arbitrem w sporach między dzielnicami, chyba że sam będzie w nie uwikłany.

Chciałbym tutaj również poruszyć temat dzielnicy senioralnej. Myślę, że moglibyśmy nadać jej status strefy zdemilitaryzowanej. Mógłby to być fajny element naszej zabawy, gdyby np. jeden z władców naruszył granice tej dzielnicy.


RE: [Panel Dyskusyjny] Rola Prezydenta w Związku Winkulijskim - Alfred Fabian - 18 Sty 2021

Cóż, do Rady Egzekutywnej zamierzam odnieść się w oddzielnym wątku, gdyż również widzę kilka braków, które należałoby uzupełnić. Niemniej, potrzebujemy szerszych rozwiązań niż tylko Konstytucyjna wspominka, więc można się spodziewać dokładniejszego spojrzenia na sprawę.
 
Podzielam natomiast opinię na temat tego, że Kancelaria Prezydencka to niepotrzebna pozostałość dawnych czasów. 
Pozostaję również zdania, że Art. 35. powinien być egzekwowany przez Prezydenta, a nie namnożone sądy (przypomnę, że sądami niższej instancji są sądy regionalne, a wyższej Prezydent lub w określonych przypadkach również Rada Egzekutywna, co też zamierzam poruszyć w oddzielnym panelu). 
 
Dzielnica Senioralna natomiast jest kwestią, którą pozostawiłbym na chwilę obecną w gestii Prezydenta. Kształtowanie kultury i narracji dzielnicy senioralnej powinno leżeć w obowiązakach głowy państwa. Oczywiście, jeżeli będzie wola narodu, to mogę bez problemu wprowadzić w tym obszarze strefę zdemilitaryzowaną, niemniej jednak nie jestem do tego (pomimo moich anty-militarnych upodobań) przekonany. Wolałbym mieć pewność, że nagle nie podejdą pod moją siedzibę wojska którejś z dzielnic lub co gorsza, któregoś z sąsiadów, a ja pozostanę bez ochrony.
 
Kodeks karny natomiast zostanie dostosowany w miarę możliwości jak najszybciej, jest to jedna z zmian, które nie cierpią zwłoki.