Związek Winkulijski
Zabezpieczenie Wyspy Avacov - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39)
+--- Dział: Fora Archiwalne pozostałych państw (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=949)
+---- Dział: Cesarstwo Insulii (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=862)
+----- Dział: Terytorium (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=872)
+------ Dział: Dzielnica Senioralna - Doctrina (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=104)
+------- Dział: Armia Doctrińska (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=138)
+-------- Dział: Dowództwo (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=143)
+-------- Wątek: Zabezpieczenie Wyspy Avacov (/showthread.php?tid=308)



Zabezpieczenie Wyspy Avacov - Kamiljan de Harlin - 15 Gru 2018

Przekopiowano z forum Federacji - 28 października 2018


[/hr]
Armia Doctrińska przez ostatnie dni nie dostawała żadnych rozkazów. Wedle dawnego polecenia wszystkie jednostki stacjonowały przy brzegu i nie wiedziały co dalej robić. 1. Korpus Ofensywy Learven podległy pod Armię Doctrińską dotarł z Wysp Popiołu do Gaudium.


 Nagle dowództwo dostało wiadomość od samego Kamiljana: "UTN upadł, rozkazuje się zmobilizować wszystko co się da i wszystkim jednostkom bronić wyspy Avacov". Wszystkie oddziały przeraziły się, obywatele Doctriny popadli w panikę. Wojsko wkraczało do miast i fortyfikowało brzegi. Kilkanaście samolotów latało nad wyspą i patrolowało teren.
Oprócz Armii Doctrińskiej do obrony wyspy zaangażowały się organizacje paramilitarne. Marszowały one przez miasta i uspokajały swoim widokiem Doctrińczyków.

Jedna z brygad Armii weszła do domu dawnego funkcjonariusza bezpieczeństwa Volkianu, który nie uznawał niezależności Doctriny. Został zniewolony, związany i zamknięty w piwnicy. Jego dom okradli, a następnie spalili okoliczni mieszkańcy. Przeciwnicy Kamiljana barykadowali się w swoich mieszkaniach lub uciekali do piwnic, nie próbowali nawet ucieczki drogą morską lub powietrzną, bo wiedzieli, że Harlinowcy mają przewagę.
Miasto Gaudium opanowała dyktatura Kamiljana, który ogłosił się dzisiaj o 15:00 Imperatorem Doctriny.

[/hr]
 Z domów wyszli agresywni Doctrińczycy i zbierali się na Placu Harlina. Zgromadził się tamże ponad 5 tysięczny tłum, krzyczący hasła przeciwko Arcadiowi i nowemu rządowi Federacji. Nad tłumem zapanował Kamiljan von Harlin, który stanął na wywyższeniu i rozpoczął przemowę:
Cytat:Doctrińczycy! Nie możemy pozwolić, aby odebrano nam NASZE ziemie! To są NASZE tereny, NASZA kultura, NASI mieszkańcy, NASI zwolennicy! Nie możemy być częścią tego czegoś co nazywane jest Federacją Nordacką, musimy być całkowicie niezależni od tego pseudopaństwa! Bierzcie z domów broń i wychodźcie na ulice, bo macie do tego prawo! To są NASZE ziemie, więc możemy na nich robić wszystko to co chcemy i nikt nam nie zabroni! CHWAŁA WIELKIEJ DOCTRINIE!

[/hr]
Tłum liczący już 400 000 osób szedł za Kamiljanem i 1. Dywizją Zmechanizowaną Armii Doctrińskiej do Gmachu Parlamentu. Doctrińczycy krzyczeli takie hasła jak "Śmierć Volkiańczykom!", "To nasza ziemia!". Harlin zatrzymał się i rozpoczął kolejną przemowę:

Cytat:Dopóki w żaden sposób nie naruszacie interesów tych oszustów, nic Wam nie zrobią. Lecz kto na NASZEJ ziemi nie będzie się im sprzeciwiał, niechaj umrze.

Następnie Imperator zrobił przerwę i wysłał kilka wiadomości do zagranicznych polityków.
W tym czasie wojsko aresztowało prawie wszystkich volkiańczyków mieszkających w mieście Altan.
Rząd wojskowy otrzymał rozkaz przemianowania miasta "Wespucgrad" na "Erlichgrad", w związku z czym mieszkańcy tego miasta poczuli się zobowiązani do obrony swojego terytorium przed volkianistami.


[/hr]
Rząd Volkiański zażądał natychmiastowego wypuszczenia Volkiańskich więźniów, aby odbyć rozmowy pokojowe. Trwały one cały dzień, a żołnierze doctrińscy zabezpieczyli już całą wyspę.
Wreszcie otrzymano wiadomość, że wyspa została nieformalnie wyzwolona od Volkianu i Federacji. Strach zastąpiła ogromna radość, obywatele wyrzucili bronie i przechodzili dumnie z flagami między ulicami. Część wojska bez otrzymywania żadnych rozkazów sama z siebie wróciła do baz, a reszta świętowała razem z innymi dopóki nie dostała rozkazu do powrotu od Harlina. To zjednoczenie Doctrińczyków w celu obrony ojczyzny będzie miało skutki w dalekiej przyszłości.