Poszukiwania w Neb Tawi... - Erik Otton von Hohenburg - 20 Mar 2020
Cóż mam do zaoferowania mieszkańcom Federacji Nordackiej pewną małą gierkę, która tym razem toczyć się będzie na obszarach Neb Tawi (wzorowanego na starożytnym Egipcie), na podstawie podanych przeze mnie informacji postaramy się wspólnie dociec gdzie leży skarb faraonów i może kogoś jeszcze... chętnie też przyjmę pomoc przy tworzeniu fabuły, jednak wszelkie uwagi proszę kierować w drodze korespondencji prywatnej.
Cytat:Voog Winkuliersdeg nr. 01/03/20, str. 15.
Obóz Odosobnienia "Batavia", na północy kraju miejsce owiane złą sławą nie tylko w Winkulii, ale też i w krajach ościennych, w tym oto nieprzyjaznym miejscu internowany został z woli ówczesnego rządu w połowie lat '80 doktor Modrian Deastris, hasselandzki badacz historii antycznej. W oficjalnych dokumentów wynika, iż był on żekomo winny szpiegostwa na rzecz Królestwa Hasselandu oraz Muratyki — wszystkie te dokumenty jak łatwo się domyślić były jedynie mistyfikacją ówczesnego kierownictwa Folksguarde, zaś ów człowiek nauki nie przebywał w Związku Winkulijskim w innym celu niż badanie pozostałości po imperium starożytnego Neb Tawi.
Do ciemnej, wilgotnej celi w której przetrzymywany od tygodnia był Modrian wszedł pułkownik Vaaksim, który spojrzał się z politowaniem na wychudzoną i znajdującą się na skraju wyczerpania postać doktora.
— Panie... (jego głos na chwilę się urwał) Deastris... Mamy poważne wątpliwości co pańskich stwierdzeń, jakoby nie przybył Pan tu w charakterze informatora służb nieprzyjacielskiego wywiadu...
Deastris z lękiem spojrzał na oficera, otworzył usta jakby chciał coś powiedzieć, ale zbyt silny strach wywoływała u niego obecność pułkownika i asystujących żołnierzy.
Panie Deastris, — począł delikatnym, wręcz przyjaznym tonem — ma Pan więcej szczęścia niż rozumu, jako że u nas oskarżenie o szpiegostwo równoznaczne jest z wyrokiem skazującym na dekadę ciężkich robót w tym obozie... Jednak jak już wspomniałem, ma Pan wiele szczęścia... i to nadzwyczajnego, jako że niebawem w Kanugardzie wizytę składa nie kto inny jak Jego Królewska Mość, Król hasselandzki, zaś Premier Królestwa okazał się skóry do udzielenia naszej juncie pożyczki... Rząd nasz stawia poprawę relacji z Hasselandu na pierwszym miejscu, i za tem szczęśliwie dla Pana będzie Pan mógł opuścić nasz zacny przybytek...
Na twarzy Deastrisa nagle — po raz pierwszy odkąd tutaj się znalazł zagościł uśmiech, ale tylko na ułamek sekundy, ponieważ pułkownik zaczął kontynuować swój monolog...
...ale, Panie Deastris najpierw będzie Pan musiał odpracować swoją winę i krzywdę jak to wyrządził Pan mojej ojczyźnie, jedną małą przysługą. — pułkownik przerwał, spojrzał nieufnie za siebie, w stronę uzbrojonych żołnierzy, poczym zbliżył twarz do Deastrisa.
— rząd zamknął cały komitat Neb Tawi dla zwiedzających i badaczy, tendecje separatyczne nasilają się tam, wszyscy obcokrajowcy muszą opuścić ten obszar, gdyż taki jest nakaz góry. Ja dla Pana załatwię specjalną przepustkę, która umożliwi Panu pozostanie w kraju jeszcze przez 3 tygodnie, będzie Pan kontynuował swoje badania ale w nieco innym zakresie, w jakim?...
— oficer znowu przerwał swój monolog i nakazał żołnierzom opuścić cele.
... otóż, jak wiemy jest Pan bardzo cenionym archeologiem, umie Pan prowadzić poszukiwania w sposób zdecydowanie skuteczniejszy niż nasi badacze, artefakty jakich Pan poszukuje...
... Grobowiec Ramzesa V... — wypowiedział łamiącym się, zlęknionym głosem Deastris z wyraźnym hasselandzkim akcentem w tutejszym języku.
— dokładnie, jeżeli pomoże Pan nam odnaleźć złote przedmioty, które będziemy mogli sprzedawać na czarnym rynku w Brodrii, Sarmacji, Dremlandzie... i zyskami zasilić budżet państwa, to wróci Pan na jesień do Angemontu, w innym wypadku... Skończy Pan jak ci za oknem.
Deastris instynktownie spojrzał na małe okienko, będące jedynym źródłem światła w jego celi, nie spoglądał głębiej bo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że za oknem znajduje się mogiła w której zakopują więźniów... Z jednej strony czuł pewien opór w końcu namawiają go do wzięcia udziału w grabieży starożytnego grobowca, z drugiej strony to najprawdopodobniej jedyna szansa Deastrisa aby nie zginąć w obcym kraju, rządzonym przez zdesperowaną juntę [...]
|