![]() |
|
Wizytacja Wojsk w Koribii - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Fora Archiwalne pozostałych państw (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=949) +---- Dział: Związek Kalkilistycznych Republik Muratyckich (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=281) +----- Dział: Samorządy Uleńskie (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=57) +------ Dział: Koribijski Ulen (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=283) +------ Wątek: Wizytacja Wojsk w Koribii (/showthread.php?tid=2535) |
Wizytacja Wojsk w Koribii - Albert Fryderyk de Espada - 03 Mar 2020 Kolejnym celem wizytacji wojsk Alberta de Espady w ZSRM była Koribia. Już następnego dnia po wizytacji wojsk w Koribii, a pierwszym celem jego wizyty była baza wojskowa pod Eihenbergiem pełniąca funkcje węzła dowodzenia Armii Kramasza w Koribii. Po dotarciu na miejsce poprosił aby zaprowadzono go do dowódcy jednostki, kiedy oficer dyżurny odpowiedział że obecnie jednostka nie posiada dowódcy Albert de Espada po prostu rozłożył bezradnie ręce i po prostu zawrócił na pięcie po czym udał się w kierunku koszar. Tam rozmawiał z wieloma żołnierzami lecz rzuciło mu się w oczy że wszyscy są pochodzenia Koribijskiego a wśród nich praktycznie nie ma żadnego oficera. Wielu zwykłych szeregowych narzeka na nierówne traktowanie w armii, co z tego że żołd jest taki sam, co z tego że każdy może służyć w wojsku jeżeli praktycznie tylko oficerowie z Muratyki zajmują stanowiska w dowództwie Ponowie zastępca Pierwszego Dowódcy usiał i wysłuchiwał w milczeniu co inni mają do powiedzenia. Na koniec podziękował wszystkim i udał się w dalszą drogę. Tym razem nie zdziwił go brak jakichkolwiek sił powietrznych i z bezradnością w głosie po prostu udał się do bazy marynarki wojennej w Port Moselby. Tam ponownie pojawił się problem okrętów na wyposażeniu marynarki wojennej, problem który polega na braku spójności w prowadzeniu jednakowej doktryny walki na morzu, z jednej strony potężne i masywne okręty zwodowane w stoczniach w Koribii oraz mniejsze i zwrotniejsze okręty produkowane w Muratyce. Z każdym dniem coraz bardziej dostrzega się jak wiele pracy jest do zrobienia, ale dołożę wszelkich starań aby postawić tę armię na nogi. |