![]() |
|
"Krasnodarska zima" - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628) +---- Dział: Archiwa (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=33) +----- Dział: Archiwum Związku Winkulii i Volkianu (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=536) +------ Dział: Ciastkarnia u Palpatajna (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=47) +------- Dział: Kultura, sztuka, konkursy (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=107) +------- Wątek: "Krasnodarska zima" (/showthread.php?tid=247) |
"Krasnodarska zima" - Aris Kostas - 02 Gru 2018 "Krasnodarska zima" Liść ostatni spadł z drzewa Ostatnie uschły kwiaty w parkach Na ulicach porozstawiano ogrzewacze z żeliwa Soli zaczyna brakować w dozownikach Mróz przeszywa całe powietrze A w nim mieszają się spaliny Stoją przy podmiejskich uliczkach modrzewie W każdym sklepiku czuć zapach cukierniczej zawiesiny To właśnie zima w Krasnodarsku Mieście czerwonym Jak skórka na dojrzałym jabłku Zima zawsze koniec i narodzenie przynosi Nasz plan na życie tak co roku wymienia A nam się wydaje, że tylko radość roznosi [/hr] Zapraszam do komentowania! RE: "Krasnodarska zima" - Waksman - 02 Gru 2018 Jakież piękne rymy okalające! Podoba mi się! Cieszę się, że nasz kraj posiada poetów
RE: "Krasnodarska zima" - Aris Kostas - 02 Gru 2018 Dziękuję za uznanie RE: "Krasnodarska zima" - Henryk Wespucci - 03 Gru 2018 Ten wiersz jest kamieniem milowym w rozwoju liryki nordackiej. A porównanie Krasnodarska, do czerwonej skórki na jabłku - genialne! Oby tak dalej! Partia jest z was dumna! RE: "Krasnodarska zima" - Arkadiusz Norbert - 08 Gru 2018 Muszę przyznać, podziwiam Pana, Panie Kostas, za umiejętność pisania poezji. Mnie samemu nigdy nie udało się napisać pięknego sensownego utworu. Był tylko jeden taki raz, gdy napisałem coś, co się w sumie zwyczajnie rymowało i dzieliło na strofy, ale szczerze mówiąc, było nijakie. Był to dopełniacz do pewnego opowiadania, jakie wówczas zdarzało mi się parokrotnie „popełnić”. Także i moja wiedza o literaturze jest dosyć nikła, jednak o ile dobrze mi rozum podpowiada, a nauka jako taka w las nie uciekła niczym płocha sarna, jest to sonet włoski. Proszę mnie poprawić, jeśli się omal mylę. Podobno nowych klasycznych sonetów teraz ze świecą szukać w wirtualnym, czy realnym zbiorze polskiej poezji. Jak miło, że chociaż na Pollinie, a jeszcze bardziej - iż właśnie na tym, a nie innym forum!, jest osoba miłująca i trudniąca się takimi dziełami. |