![]() |
|
Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628) +---- Dział: Archiwa (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=33) +----- Dział: Archiwum Związku Winkulii i Volkianu (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=536) +------ Dział: Ciastkarnia u Palpatajna (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=47) +------- Dział: Dyskusje (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=40) +------- Wątek: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? (/showthread.php?tid=1843) |
Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Henryk Wespucci - 03 Gru 2019 Jakimiś czasy pojawiały się głosy, żeby utworzyć nowe stanowisko - Premiera, a co za tym idzie "wyjebać" Radę Ministrów spod skrzydeł Prezydenta, przez co zmniejszyć jego kompetencje, zwiększając kompetencje premiera, powoływanego przez Parlament, czy inny organ. Czy to nam potrzebne? Co sądzicie? RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Kamiljan de Harlin - 03 Gru 2019 Nie mamy tyle ludzi, aby obsadzić tyle stanowisk. W Federacji panuje system prezydencki i sprawuje się on znakomicie. Moim zdaniem jest dobrze tak, jak jest. RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - AleksanderNovak - 03 Gru 2019 Kamiljan Harlin von Wespucci napisał(a):Nie mamy tyle ludzi, aby obsadzić tyle stanowisk. W Federacji panuje system prezydencki i sprawuje się on znakomicie. Moim zdaniem jest dobrze tak, jak jest. Też tak uważam. Poco jeszcze kogoś tam powoływać skoro to co teraz jest sprawuje się bardzo dobrze. RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Kamiljan de Harlin - 03 Gru 2019 Ale w sumie koncept premiera wybieranego spośród posłów by uszedł. Prezydent miałby mniej obowiązków, więc lepiej wykonywałby te co już ma. Posłowie to w sumie siedzą tylko na stołku, od czasu do czasu wypowiedzą się w debacie (co może zrobić każdy!) i tylko sobie wciskają przyciski za, przeciw lub wstrzymany. Niech dostaną więcej rzeczy do roboty, to się rozłoży lepiej podział obowiązków. RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Erik Otton von Hohenburg - 04 Gru 2019 Demokracja parlamentarno-gabinetowa raczej się u nas nie sprawdzi. Rząd jest tak naprawdę fanaberią bez realnej racji bytu, elementem politycznej narracji, a w najlepszym wydaniu sprawuje funkcje aparatu pomocniczego. Po co dodatkowo komplikować sobie życie jeszcze wyborem Premiera? według mnie w żaden sposób nie zmniejszy to rutyny w naszej polityce — przybędzie o jedno głosowanie więcej i debata, oraz jeszcze większy problem ze sformowamiem rządu.
RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Waksman - 05 Gru 2019 Podzielam zdanie Pana Harlina. Posłowie w parlamencie nie robią nic, a taka funkcja była by ciekawym dodatkiem. Nie zgadzam się z Panem, Panie Eriku. Nie będzie to tylko "jedno głosowanie więcej i debata", a powiew świeżości w polityce federalnej. Prezydent może być nudny, nie mieć pomysłu na gabinet, i co wtedy? Posiadając urząd premiera możemy dać się wykazać innym, którzy mogą mieć jakieś pomysły. Można powiedzieć - "ale po co, jak ktoś ma jakiś pomysł to niech idzie do prezydenta a nie jakiś tam premier". No dobrze, ale co w sytuacji kiedy Prezydent się na daną inicjatywę nie zgodzi? Wtedy następuje tzw. klapa. RE: Halo, czy leci z nami premier na pokładzie? - Erik Otton von Hohenburg - 05 Gru 2019 Kaspar Waksman-Dëter napisał(a):Podzielam zdanie Pana Harlina. Posłowie w parlamencie nie robią nic, a taka funkcja była by ciekawym dodatkiem. Nie zgadzam się z Panem, Panie Eriku. Nie będzie to tylko "jedno głosowanie więcej i debata", a powiew świeżości w polityce federalnej. Prezydent może być nudny, nie mieć pomysłu na gabinet, i co wtedy? Posiadając urząd premiera możemy dać się wykazać innym, którzy mogą mieć jakieś pomysły. Można powiedzieć - "ale po co, jak ktoś ma jakiś pomysł to niech idzie do prezydenta a nie jakiś tam premier". No dobrze, ale co w sytuacji kiedy Prezydent się na daną inicjatywę nie zgodzi? Wtedy następuje tzw. klapa. Przyjmując ustrój prezydencki obywatele FN założyli, że kandydat na Prezydenta Federacji będzie świadomy tego, iż nie będzie pełnił funkcji czysto reprezentatywnych i podpisywał od czasu do czasu jakąś ustawę, ale stanie również przed koniecznością sformowania gabinetu, zatem w tym kontekście nie różni się niczym od osoby ubiegającej się o urząd Premiera (o ile takowy by został wyodrębniony), według mnie FN jest zbyt mała abyśmy mogli sobie pozwolić na Prezydenta który pełni podobną funkcje jak w przypadku Polski. Jestem z natury pesymistą zatem wątpię w to aby takie rozwiązanie wprowadziło jakąś świeżość w polityce, ale to już jest raczej kwestia subiektywna. Poza tym nie widzę jak na ten moment w FN żadnej osoby, która w moim odczuciu nadawalaby się na premiera i była w stanie wprowadzić jakąś nową jakość, świeżość w naszej polityce. Jeżeli Suweren będzie pragnął podziału egzekutywy, to nie będę przeszkadzał. |