Związek Winkulijski
5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39)
+--- Dział: Wydarzenia (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=948)
+---- Dział: V Rocznica Winkulii (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=916)
+---- Wątek: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim (/showthread.php?tid=5180)

Strony: 1 2 3


RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Alfred Fabian - 12 Lut 2023

- Nie próbuję grać. Po prostu jestem - zaśmiał się i dosączył szampana. Miał wziąć kolejny kieliszek i wznieść toast, ale Joachim już ruszył w kierunku bufetu.

- Smacznego, polecam śliwki zawinięte w boczek, rok temu podbiły moją koronację i serce namiestnika Garamonda. W tym roku też podają.


RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Artur Kardacz - 12 Lut 2023

Chciałbym podziękować wszystkim gościom za obecność i życzenia. To dużo dla nas znaczy że mikroświat darzy nas takim szacunkiem i wspólnie z nami pragnie obchodzić V rocznicę naszego państwa. Jeszcze większe podziękowania należą się nam samym, pięć lat to naprawdę szmat czasu. Wiele lepiej rozwiniętych i istotniejszych państw zdążyło upaść bądź popaść w marmaz przez ten czas. Mimo wielu przeciwności udało się nam przetrwać i jestem z tego powodu dumny. Dziękuję wszystkim za czas jaki wspólnie poświęciliśmy na budowanie naszego państwa. Przez ten okres staliśmy się zgraną grupą która potrafi tworzyć wiele znakomitych rzeczy. Trwajmy razem dalej a Związek Winkulijski nigdy nie upadnie!


RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Joachim Cargalho - 12 Lut 2023

No i stało się. Bal dobiegł końca, a Joachim nawet nie zdążył postawić stopy na parkiecie.
Szczęśliwie, śliwki zawinięte w boczek był godne królewskiej rekomendacji. Z sali wyszedł więc złakniony tańców, ale przynajmniej najedzony.


RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Fatima Popow-Chojnacka - 12 Lut 2023

Niestety czas zabawy już minął. Ah, co to był za czas pełen tańców i śpiewów. Jedzenie było bardzo smaczne jak zawsze. Szczególnie śliweczki i winko. Żal było wyjechać ale było trzeba. Kobieta pożegnała się z królem oraz resztą gośćmi, dziękując jeszcze raz za zaproszenie i bankiet. Następnie udała się do drzwi wyjściowych by udać się w podróż powrotną do Sarmacji.