![]() |
|
Rozmowy z Kardaczem - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2) +--- Wątek: Rozmowy z Kardaczem (/showthread.php?tid=1284) |
RE: Rozmowy z Kardaczem - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 06 Wrz 2020 Chyba najlepiej byłoby nawiązać współpracę z dziennikarzami z innych krajów i nawzajem promować swoje pisma oraz pisywać dla siebie nawzajem jakieś artykuliki. Chętnie też przeczytałbym w Rozmowach z Karaczem lub NO NIE wywiady z: Maciejem II, Karlem von Schwarzengrauem, Robertem Fryderykiem, Januszem Zabierajem, Filipem Gryfem, Fiodorem Godunowem. RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 06 Maj 2022
RE: Rozmowy z Kardaczem - Adam Aleksander II - 06 Maj 2022 Coś się szykuje nowego do rozmów? RE: Rozmowy z Kardaczem - AleksanderNovak - 06 Maj 2022 Kiedy wywiad ze mną.... RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 07 Maj 2022 Jeśli mnie pamięć nie myli, a jestem młody więc raczej tak nie jest, to nie było nam dane porozmawiać. Z reguły sam wybieram sobie rozmówców. Być może gdy będziesz członkiem głośnej afery to wywiad z Tobą przeprowadzę. RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 07 Maj 2022 Konflikt związany z Czesnoradem wzbudził wiele emocji, zarówno w Muratyce jak i Nordacie. Zaangażował on kilka państw i stworzył wiele teorii. Gdy opadł kurz postanowiłem przyjrzeć się tej sytuacji, w ramach tego przygotowałem kilka wywiadów które być może rzucą trochę światła na całą sprawę. Zapraszam do zapoznania się z rozmową z Grzegorzem Szarakiem, ówczesnym Prezydentem Muratyki i jedną ze stron. AK: Witam Panie Grzegorzu. GS: Dzień dobry. AK: Na początku chciałbym zapytać z jakim planem zgłosiłeś się do wyborów w Muratyce? Co było Twoim głównym celem? GS: Zgłaszając się do wyborów nie miałem planu wyborczego, nie prowadziłem także kampanii, ale moim celem niewątpliwie było otwarcie Muratyki na mikroświat. AK: W jakim stopniu udało się zrealizować ten cel? Nie bacząc już na aferę związana z Czesnoradem, do której na pewno przejdziemy w dalszej części, jak oceniasz swoją prezydenturę? GS: Wydaje mi się, że Muratyka ociepliła relacje z Winkulią i ma perspektywę na dobrą relację z Insulią. Przede wszystkim starałem się oderwać politykę zagraniczną od prywatnych sporów. Mam nadzieję, że zaowocuje to na przyszłość. Nie zapominany także o taktacie z MAW. Chociaż to nie moja zasługa, a raczej pana de Espady, któremu chciałem bardzo podziękować za pomoc przez całą prezydenturę, to nareszcie pod długim czasie udało się go ratyfikować. MAW ze względu na swoje rajdy staje ważnym ośrodkiem kulturowym. AK: Czy Muratyka nie straciła na relacjach w ostatnim czasie? Kryzys z Czesnoradem doprowadził do znacznego konfliktu z Insulia, wcześniej zerwano stosunki z Bialenią oraz Brodrią. Przez prywatne konflikty cierpią również relacje z Winkulią. Czy uważasz że byłeś jedyną opcją polepszenia relacji z sąsiadami? GS: Zdecydowanie nie uważam się za jedyną opcję polepszenia relacji z sąsiadami. Faktycznie przez kryzys czesnoradzki Muratyka zboczyła nieco z toru, który miał nam dać stabilną pozycję międzynarodową. Ot chociażby te słynne oświadczenie władz Insulii. Niemniej mam nadzieję, że naród chcąc się rozwijać, przy następnych wyborach prezydenckich wybierze takiego kandydata, który nada Muratyce blasku. AK: Żałujesz że zdecydowałeś się na pełnienie tej funkcji? GS: Nie, nie żałuję. To naprawdę ciekawe doświadczenie w życiu! AK: Uważasz że zostałeś sprawiedliwie potraktowany przez resztę obywateli? Jako prezydent miałeś prawo aby mieć wątpliwości co do Czesnoradu. Niestety padło pod Twoim adresem wiele obelg i doprowadzono do destabilizacji części kraju. Można było odnieść wrażenie że wszyscy są przeciwko Tobie. Jak się wtedy czułeś? GS: Rozumiem doskonale, że mieszańcy mogą mieć inną wizję na Muratykę. Osobiście nie rozumiem dlaczego sprawa jednego państwa stała się priorytetem i ukazała niewątpliwie wady naszego systemu. Zależało mi na tym, żeby dalej nie destabilizować Muratyki. Dobrze, że trochę aktywność podskoczyła, źle co było tą aktywnością. Smutno mi, że ta sprawa odbiła się takim negatywnym impaktem. Sam jestem temu winien, bo wykorzystałem politykę Insulii wobec Kucelgradu, aby przekonać obywateli do nie stowarzyszenia się z Czesnoradem. Czułem się trochę źle, bezradnie. Na samym początku sporu zostały mi odebrane możliwości odpowiedzi. Lubię takie rozszerzone szachy, ale nie doceniam walorów gry kiedy ktoś rzuca prawdziwymi oszczerstwami. AK: Co było powodem tej opieszałość wobec Czesnoradu? Napisałeś że wykorzystałeś politykę Insulii, chciałbym jednak sięgnąć dalej i dojść do sedna. GS: Nie nazwałbym tego opieszałością, przybyłem na rozmowy do Czesnoradu kiedy zostałem zaproszony. Chociaż wtedy nie powiedziałem nic o przyłączeniu Czesnoradu do Muratyki. Zauważyłem już wtedy, że terytorium Czesnoradu jest sporne. Niestety, na naszym forum pojawiła się ankieta nt. przyłączenia Czesnoradu co wzbudziło reakcje Insulii. Ta znowu stała po stronie Kucelgradu. Wydawało mi się wtedy, że to wzbudzi wątpliwości wśród mieszkańców. Jak się jednak okazało - kompletnie nie. Zrelacjonowałem protest pro-Kucelgradzki (choć nie poparłem go). Od samego początku byłem przeciwnikiem wspólnego forum. Czesnorad to państwo o charakterze socjalistycznym (dążącym do komunizmu). Ustrój Czesnoradu był dla mnie nie do pogodzenia z wizją wspólnego forum, choć udzielenia wsparcia mieszkańcom Czesnoradu jak najbardziej wchodziła (dla mnie) w grę. AK: Dlaczego Muratyce zależało na przyłączeniu Czesnoradu? GS: Mieszkańcy Czesnoradu drogą prywatną dotarli do części obywateli Muratyki. Nawiązanie dobrych relacji skłoniło obie strony do podjęcia próby przyłączenia Czesnoradu. Ja co prawda nie brałem udziału w tym "zawiązywaniu braterskich więzi". Zanim wyraziłem jakąkolwiek zgodę/aprobatę to Czesnorad zdążył przeprowadzić referendum w tej (przyłączenia) sprawie. Całkiem zabawne, to im się akurat udało... a tak na poważnie, to tylko pokazuje zaangażowanie i determinację strony czesnoradzkiej. AK: Twierdzisz że cała sytuacja była omawiana za Twoimi plecami? GS: Tak, bo o pomyśle byłem informowany początkowo drogą prywatną, wiadomościami od innych mieszkańców Muratyki. Ale nie widzę w tym nic kryminogennego. Niewątpliwie późniejsze wydarzenia także, skoro została zawiązana siła polityczna. To także jest w 100% legalne. Obywatele nie raz naradzają się między sobą. Znamy to z Efenu. AK: Przyznałeś że rozmowy w sprawie przyłączenia były prowadzone za Twoimi plecami. Kto w takim razie kierował rozmowami po stronie Muratyki? GS: Nie wiem. Ja tylko zostałem na samym początku poinformowany o chęci stowarzyszenie. Kto, co, kiedy i jak to mogą być tylko moje przypuszczenia. AK: Możesz się nimi podzielić? GS: Jednak wolałbym unikać jakiejkolwiek "prywaty". AK: Czy koalicjanci próbowali innych, mniej drastycznych, prób rozmów? Czy w ogóle istniał jakiś złoty środek tej sytuacji? GS: Nie wiem czy istniał złoty środek. Koalicja została związana tylko w celu zrealizowania jednego postulatu, co ukaże przyszłość tej siły politycznej. Próby można przeczytać na forum Muratyki. Byłem też zachęcany w wiadomościach prywatnych. AK: Jak widzisz się teraz w Muratyce? Zamierzasz nadal działać tam po tym wszystkim? GS: Szczerze to nie wiem. Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie jestem na nikogo obrażony, nie strzeliłem "focha". Wciąż jestem przeciwnikiem wspólnego forum. AK: Co powinien zrobić nowy prezydent aby wyciągnąć Muratykę z kryzysu? Zarówno sytuacja zewnętrza jak i wewnętrzna jest dość napięta. GS: Jakbym miał doradzić to na pewno żeby nie bagatelizował nienawiści na forum oraz żeby starał się wybiegać w przyszłość podejmując decyzje. Nie zapominajmy o poprawie relacji z państwami na Nordacie! Na koniec oczywiście dobrze by było gdyby podjął próby mediacji między Kucelgradem a Czesnoradem. AK: Zbliżając się już do końca. Napisałeś że nie jesteś na nikogo obrażony. Można jednak wyczuć że "realne" wyzwiska Cię dotknęły. Czy masz żal o to do współobywateli? GS: Nie przypominam sobie żebym został realnie zwyzywany. Może troszkę zagrano mi na nosie, a w moją stronę padło parę zbędnych uwag. Jednak żalu nie mam. Oczywiście nie bagatelizuje mowy nienawiści, ale ja sam mam naprawdę dystans do "wirtuala". Żalu nie mam. AK: Przez realne miałem na myśli wykraczające poza narrację. Uderzające prosto w Ciebie i niosące za sobą realne emocje. GS: To tak, moja odpowiedź odnosi się do pytania. Oczywiście zawsze i wszędzie #stopnienawisci, ale naprawdę poza paroma wyjątkami, nie przypominam sobie wyzwisk. Żalu, jak wspomniałem nie mam. AK: Dziękuję za udzielony wywiad. Liczę że nasza rozmowa zaciekawi czytelników. GS: Ja także, bardzo dziękuję za wywiad! Miłego dnia każdemu życzę! RE: Rozmowy z Kardaczem - Adam Aleksander II - 08 Maj 2022 Ciekawie się czytało, może do następnego wywiadu Alfreda by się dało zgarnąć? RE: Rozmowy z Kardaczem - Erik Otton von Hohenburg - 08 Maj 2022 Chętni do umówienia się na wywiad w ramach "Rozmów z Kardaczem", powoli zapełniają albiońskie dworce...
RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 08 Maj 2022 Żeby obiektywnie spojrzeć na cały konflikt, należy wysłuchać dwóch stron. Niestety poza moimi możliwościami (jeden z rozmówców chyba nie ma ochoty na wywiad) jest zbadanie sytuacji z szerszej perspektywy, dlatego skupiłem się na lokalnym rozłamie w Muratyce. Udało mi się dotrzeć do jednego z koalicjantów lobbujących stowarzyszenie z Czesnoradem. Rozmowę przeprowadziłem z Albertem Fryderykiem de Espada. Miłej lektury! AK: W Muratyce działasz już dość długo. Co mógłbyś powiedzieć o tym państwie? Jakie są jego zalety oraz wady? Co jako prezydent mógłbyś zmienić? (Zakładając że chciałbyś startować w następnych wyborach). AF: W zasadzie prawie od początku swojej działalności byłem związany z Muratyką, przede wszystkim Muratyka ma w sobie potencjał którego ciągle nie możemy wykorzystać, obecnie jest nas tam zaledwie 4 aktywnych obywateli a mimo tego potrafimy plasować się w czołówce aktywności polskich mikronacji. Problemem Muratyki jest zaś jej wizerunek, wiele osób powiela przekonanie że Muratyka=Waksman, nasz wizerunek za granicą jest bardzo ukierunkowany i bardzo ciężko jest go zmienić. Mi zaś widzi się Muratyka jako zasłużony i aktywny członek społeczności międzynarodowej co już w zasadzie realizuję, traktat z Edelweiss, traktat z Monarchią Austro-Węgierską, oraz dzięki panu Szarakowi traktat z Winkulią bardzo przybliżyły nas do tego celu. W cale nie muszę być prezydentem by skutecznie realizować swój plan. AK: Jednak czy Muratyka nie straciła w ostatnim czasie? Konflikt o Czesnorad doprowadził do kryzysowej sytuacji z Insulią, przed tym zerwano stosunki z Bialenią i Brodrią. Również można wyczuć napięcie w relacjach z Winkulią. Czy Muratyka na Nordacie nie jest osamotniona? AF: Relacje Muratyki z Insulią nigdy nie były dobre bez względu na okoliczności ale sytuację drastycznie zmieniło ich podejście do Czesnoradu, władze Czesnoradu same wyszły do nas z propozycję współdzielenia forum i mimo początkowych wątpliwości udało się dojść do zgody po rozmowach z nimi. Niestety prezydent Szarak pod presją właśnie Insulii zdecydował się zachować neutralność w najgorszym momencie, gdybyśmy wtedy od razu przeszli do działania a nie zwlekali to wszystko co miało miejsce w przeciągu ostatniego miesiąca mogło by się nie wydarzyć, niestety ciągłe decyzje podejmowane przez prezydenta na przekór opinii obywateli których reprezentuje doprowadziły nas do sytuacji w jakiej się znajdujemy. Pogłosie konfliktu z Bialenia i Brodrią praktycznie wygasło zapewne przez fakt że Bialenia straciła w ostatnim czasie naprawdę zasłużonych mieszkańców, mam wrażenie że udało by się nam z nimi dogadać o ile nikt nie będzie na siłę wskrzeszał dawnego konfliktu. Relacje z Winkulią są właśnie tą rzeczą przez którą broniłbym prezydenta Szaraka do końca, poprzez ponowne nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią realizował on również moją wizję polityki zagranicznej i trzeba mu to oddać że wychodziło mu to bardzo sprawnie i wielkim błędem i zażenowaniem było by dla mnie zmarnowanie tego co wypracowaliśmy. Niestety prezydent Szarak nie został odwołany na co bym nie pozwolił, zrezygnował sam a temu nie mogłem zapobiec. Pan Grzegorz Szarak był ze mną od początku, zawsze razem współtworzyliśmy Koribię, i po tych latach tylko my w niej zostaliśmy, nawet jeżeli nie zgadzałbym się z nim to nigdy bym przeciwko niemu otwarcie nie wystąpił tak jak np. zrobił ro Pan Romanov podczas wydarzeń na Azymutii. AK: Czy sprawę Czesnoradu można było rozwiązać w inny sposób? Wiele przykrych słów padło pod adresem ówczesnego prezydenta. AF: Mam wrażenie że wszyscy liczyli na to że faktycznie Czesnorad i Muratyka znajdą się na jedynym forum a prezydent zadecydował pójść na przekór opinii innych co wywołało całą ta nieszczęsną lawinę wydarzeń, w stronę prezydenta faktycznie padły słowa ostrej krytyki ale tylko nieliczny zdecydowali się na podjęcie próby odwołania go co na szczęście się udało. Niestety prezydent Szarak postanowił ostatecznie zrezygnować co jest na prawdę dotkliwym ciosem gdyż jego podejście mimo że kłóciło się nie rzadko z interesem publicznym to było nakierowane właśnie na to o co ja sam zabiegałem i realizowałem jeszcze od czasów prezydentury Romanova, nawiązanie szerszych stosunków z resztą polskich mikronacji. AK: Można było zaobserwować że Szarak próbował naprawić stosunki z sąsiadami. Dobrym tego początkiem było nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią. Też tak uważasz? AF: Zgadzam się w pełni, tak jak wspominałem prezydent realizował swoją wizję polityki zagranicznej która pokrywała się z moją. Można śmiało stwierdzić że odnieśliśmy na tej płaszczyźnie duży sukces, właśnie poprzez nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią czy też z moją małą pomocą z Edelweiss oraz Austro-Węgrami. Na tą chwilę Muratyka ma 3 sąsiadów z czego obecnie liczącym się jest jedynie Winkulia, Bialenia przeżywa obecnie trochę gorszy okres ale pewnie udało by się z nimi ponownie porozmawiać. Insulia jest chyba tym sąsiadem z którym się nie dogadamy a to za sprawą ciągłych sporów pana Waksmana i Novaka, liczę jednak że panowie Harlin oraz Ribentrop wraz z nowym cesarzem okażą się bardziej rozsądni i skorzy do rozmowy. AK: W takim razie czy Szarak był jedyną szansą na nowe otwarcie w Muratyce? Poprzednicy raczej palili mosty niż je budowali. AF: Na pewno był on pierwszym który poświęcił się tak budowaniu relacji z innymi państwami, ale nie był on pierwszy gdyż traktat z MAW był już w trakcie formowania jeszcze za kadencji prezydenta Romanova, jego kadencja jednak była poświęcona reformom państwa a przez realiozę jego aktywność drastycznie spadła i nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów. AK: Co powinno być priorytetem nowego prezydenta w polityce zagranicznej, szukanie partnerów typu MAW, Edelweiss czy jednak ocieplenie stosunków na własnym podwórku? AF: Udało się nam nawiązać relacje z kilkoma państwami z całego mikroświata ale nasze podwórko jakim jest Nordata rządzi się swoimi prawami, wszyscy się tu znają i wiedzą czego można po sobie się spodziewać, nie wspominając o wielu mniejszych lub większych konfliktach z przeszłości które ciągle wracają. Nawet jeżeli się dogadamy między sobą zawsze ktoś znajdzie jakiś pretekst do wszczęcia kłótni a po tym lawina ruszy sama. Oczywiście budowanie relacji z innymi państwami jest w mojej opinii bardzo ważne ale budowanie ich z innymi państwami z Nordaty nie będzie takie proste jak może się wydawać. AK: Wracając do Czesnoradu. Gdy pierwszy raz pokazali się na waszym forum i prosili o uznanie, znaczna część Muratyki była temu przeciwna. Dlaczego? Baliście się że to kolejna grutinacja? AF: W momencie kiedy się u nas zjawili część osób przejawiała podobne obawy jakimi podzielił się z nami pan Waksman, mianowicie wszyscy przekonani byli że wśród mieszkańców Czesnoradu są po prostu klony gdyż w niektórych momentach można było mieć takie wrażenie a tolerowanie kloningu w innych mikronacjach wyklucza możliwość uznania takiego państwa. Dopiero gdy mogliśmy wszyscy wspólnie porozmawiać na discordzie przekonaliśmy się że wśród nich nie ma klonerów i wtedy praktycznie wszyscy zmienili swoje nastawienie i mogliśmy się do siebie wzajemnie przekonać. AK: I nastawienie Muratyki zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego Muratyce tak bardzo zależało na stowarzyszeniu się z Czesnoradem? Nie wiązały was żadne więzy personalne, nie macie wspólnej historii, na dobrą sprawę całkiem od niedawna wiecie o ich istnieniu. AF: O dziwo to nie nam tak zależało, największymi orędownikami jak i pomysłodawcami tego pomysłu, my jedynie przyznaliśmy im rację i stwierdziliśmy że udostępnienie i współdzielenie forum przyczyni się do wzrostu ich oraz naszej aktywności, jak będzie zobaczymy. AK: Czyli chodziło głównie o podkręcenie aktywności? AF: Między innymi, może w przyszłości coś z tego wyjdzie, ale trzeba będzie poczekać. AK: Możesz powiedzieć o kulisach tego stowarzyszenia? Kto przewodził tym rozmowom z waszej strony? AF: To znaczy na razie to nie jest żadne stowarzyszenie, żadna konfederacja lub inna forma zintegrowania naszych państw, w tym momencie jedynie współdzielimy forum co bardzo pomaga nam przy wzajemnej współpracy i na tę chwilę nie mamy jakiś dalszych planów. Jeżeli mowa o osobie która odpowiada za rozmowy to ze strony Muratyki robi to pan Waksman jako administrator i właściciel naszego forum. Do momentu gdy pan Szarak był jeszcze prezydentem również brał on udział w tych rozmowach ale ostatecznie zaniechał on jakichkolwiek działań co doprowadziło do późniejszych bardzo nieprzyjemnych wydarzeń w Muratyce. AK: Prezydent Szarak był obecny przy rozmowach? Wiedział o każdym posunięciu? AF: Wiedział że praktycznie wszyscy obywatele Czesnoradu oraz Muratyki byli za współdzieleniem forum, niestety po incydencie z rządem Kucelgradu oraz Insulii praktycznie zaniechał jakichkolwiek działań co bardzo nie spodobało się wielu mieszkańcom zarówno Czesnoradu jak i Muratyki, Obawiał się on o reputację Muratyki w przypadku gdybyśmy faktycznie dogadali się z Czesnoradem ale prawda jest taka że gdybyśmy to zrobili od razu nie doszło by do protestów i tego całego śmiesznego powstania, no ale niestety czasu już nie cofniemy. AK: Czyli nie był wtajemniczony w szczegóły rozmów? AF: Początkowo nie był, dlatego zorganizowaliśmy wraz z władzami Czesnoradu zaproszenie dla prezydenta na wizytę zagraniczną aby móc zacząć prawidłowe rozmowy. AK: Przechodząc już do końca. Niedawno ogłoszono nowe wybory na prezydenta, na tą chwilę nikt się nie zgłosił lecz jeśli wybór miałaby należeć do Ciebie to kogoś byś wybrał na to stanowisko? Mając na uwadze wszystkie rzeczy o których mówiliśmy. AF: Prezydent Szarak był z pewnością nietypowym prezydentem przez swoje podejście różniące się na przykład od polityki Waksmana za czasów jego prezydentury. Osobiście uważam że gdyby pan Romanov zdecydował się wystartować ponownie w wyborach mógłby wygrać a to dlatego że pomimo iż nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów podczas swojej pierwszej kadencji zrobił on i tak bardzo dużo. AK: Dziękuję za poświęcony czas. Nasza rozmowa na pewno zaciekawi czytelników. AF: To ja dziękuję RE: Rozmowy z Kardaczem - Fatima Popow-Chojnacka - 08 Maj 2022 Świetne wywiady! Dobry pomysł, by zobaczyć ostatnie wydarzenia w Muratyce ich oczami. Liczę na dalsze wywiady. Powodzenia! |