![]() |
|
Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Kraje Koronne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=15) +--- Dział: Winkulia (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=936) +---- Dział: Komitat Albioński (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=585) +----- Dział: Plac Związkowy (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=601) +------ Dział: Miasta Albionu (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=929) +------ Wątek: Kawiarnia "Królewska" w Vihres (/showthread.php?tid=1013) |
RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Artur Kardacz - 17 Sty 2020 Kardacz w tym czasie zabawiał gości swoimi żartami, co i raz przechylając kieliszek. Gdy zauważył nadchodzącego Tadeusza uśmiechnął się i powitał serdecznie gościa - witamy w naszym królewskim Vihres - krzyknął - co sprowadza tak dostojnego gościa w nasze strony? RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Taddeo v H-P - 17 Sty 2020 Przyjacielu, przyniosłem coś co na pewno umili nam rozmowy. Oto wina sieneńskie Oczywiście z wytwórni mojego Ojca Michelangela.RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - AleksanderNovak - 17 Sty 2020 Nagle przyjechał kurier z małą paczką, o! a cóż to? Winewskie Marihueanen JEEEEEEEEJ!!!!!!!!!!!!!!!!
RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Erik Otton von Hohenburg - 18 Sty 2020 Erik w samotności popijał w tym czasie popijał gin z tonikiem i myślał cóż poczynić z nadchodzącymi w Egvallandzie wyborami i ostatnimi zawirowaniami w Parlamencie, którego jest marszałkiem. Jednak nagle spostrzegł w oddali siedzących przyjaciół omawiających coś przy butelce wina, poczym wyruszył w ich kierunku...
RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Taddeo v H-P - 18 Sty 2020 Widząc nadchodzącego Erika, Taddeo przerwał rozmowę, by się przywitać.
Witaj Eriku. Dobrze, że jesteś. Zjawiłeś się w samą pore.
Po czym wskazał wolne miejsce przy stoliku.
RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Erik Otton von Hohenburg - 18 Sty 2020 Erik uśmiechnął się do przyjaciela, i ociężale usiadł w skazanym przez Tadeo miejscu. — Witaj przyjacielu! Dawno ja was tutaj nie widziałem. Co słychać w dalekim świecie? RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Erik Otton von Hohenburg - 19 Sty 2020 Erik kończył pić powoli gin z tonikiem i sięgnął prawą ręką do kieszeni aby zaproponować zgromadzonym poczęstunek (bardzo drogim) cygarem robionym w południowej Azymutii, jednak tymczasem w ekranie niewielkiego telewizora zamieszczonego nad głowami bywalców, podano właśnie wyniki wyborów prezydenckich, dla zdecydowanej większości zgromadzonych, wynik nie wywołał żadnego zaskoczenia — gdyż w zdecydowanej większości byli to zwolennicy prezydenta-elekta, dobrze znający ostatnie badania opinii publicznej. W chwili podania wyników wyborów, na sali zapanowała euforia, ludzie spontanicznie zaczęli klaskać wiwatować, wznosić — niestety nieco pijackie — okrzyki na cześć nowego prezydenta, oraz toasty. Erik połóżył cygara na stół, i powstał trzymając wciąż tą samą szklaneczkę ginu:
— wznieśmy toast Dostojni Panowie za naszego Prezydenta! — wyrzekł lekko bełkocząc.
RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Artur Kardacz - 19 Sty 2020 Kardacz wstał i krzyknął dumnie - za Żmigrodzkiego, niech prowadzi nasz naród ku świetności - po zakończeniu przechylił kieliszek. - ciekawe co nowego wymyśli - dodał po chwili - trzeba zrobić coś z tymi zdrajcami, człowiek myśli że ma w innym narodzie sojusznika.... a tu przy najbliższej okazji wbija Ci nóż w plecy..... tfu! RE: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Taddeo v H-P - 21 Sty 2020 Panowie, czy można byłoby przejść w jakieś bardziej odosobnione miejsce? Mam ważne rzeczy do przekazania. Re: Kawiarnia "Królewska" w Vihres - Artur Kardacz - 09 Mar 2020 W kawiarence panował mały ruch, większość gości udała się już do swoich domów lub wynajmowanych pokoi. Artur siedział przy jednym z stolików i w milczeniu kończył butelkę rumu. Dwa stoły dalej siedzieli dwaj oficerowie SZWRE. Bez wątpienia pochodzili z Netopi. - słuchaj Gabiecht - odezwał się jeden z oficerów - szykuje się coś grubego w armii - co masz na myśli? - drugi z oficerów przybliżył się do kolegi - mówi się o buncie - ściszył głos pierwszy - nie od dziś wiadomo że Netopia chcę więcej swobód, oficerowie stąd chcą wziąć sprawy w swoje serce. - ale przecież to zdrada! - krzyknął drugi - może dojść do wojny.... przecież Żmigrodzki to dobry człowiek - dobry czy nie dobry, działać trzeba - próbował uciszyć rozmówcę pierwszy oficer - albo jesteś z nami... albo przeciwko nam Po tych słowach pierwszy oficer wstał, rzucił 20 marek na stół i wyszedł z kawiarni. Nadchodzące tygodnie mogą być burzliwe dla Egvallandu. |