![]() |
|
Kram volkiański - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628) +---- Dział: Kraje koronne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=28) +----- Dział: Lehnsbergia i Trinitz (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=575) +------ Dział: Targi Regionalne (11-18 sierpnia) (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=873) +------ Wątek: Kram volkiański (/showthread.php?tid=4814) Strony:
1
2
|
RE: Kram volkiański - Natalia von Lichtenstein - 15 Sie 2022 Ku uciesze Joachima, piesek zwęszył stoisko z napojami wysokoprocentowymi. Można się tylko domyślać, czemu akurat to. W pierwszej kolejności postanowił obwąchać teren, a dokładnie wszystkich mężczyzn gromadzących się przy stoisku, w tym między innymi @Alfred Fabian . Wtykał im bezwstydnie nos w różne zakątki ich ciał, a po swoich rubasznych igraszkach uciekał szybko dalej, zanim ktokolwiek zdążyłby go zganić. Potem sprężyście wskoczył na plat i zanurzył jęzor w kieliszku, z którego popijał @Jerzy I Izaak . - Rany Boskie, Nunuś! – pisnęła Lieselotte, a pies brnął po ladzie i popijał z każdego kieliszka. Na koniec zeskoczył na ziemię i chwiejnym krokiem podszedł powoli do @Joachim Cargalho . - HAU! – zrecenzował nalewki. RE: Kram volkiański - Joachim Cargalho - 15 Sie 2022 - Teraz Ty go gonisz - powiedział do Lieselotte, majać w uszach jeszcze burę, że ostatnie harce Nunusia zakończyły się ubrudzonym jego pyszczkiem. Cargalho dopiero teraz zorientował się, że na jego twarzy zalegają jeszcze resztki twarogu. - Fiu, fiu - zagwizdał, zauważając wszystko, co ma do zaoferowania Volkian. Stoisko to zgromadziło bardzo wiele amatorów mikroświatowych alkoholi. - Pijmy szybciej, bo się ściemnia! - krzyczeli zebrani, a on się zastanawiał, czy nie pomylono tutaj alkoholu etylowego z metylowym. Nunuś natomiast nic sobie z tego nie robił i szybko rozpoczął pałaszowanie dobrodziejstw tego kramu. @Jerzy I Izaak nie zdążył się zorientować, nim z jego kieliszka zniknęła niemal całą zawartość kieliszka. Pies szarżował pomiędzy stolikami i obierał strategiczne punkty. - Ma dobrą taktykę - powiedział Joachim w kierunku Lieselotte. Obserwował Nunusia, nie mając ochoty znowu go gonić. A ten najpierw łasił się do ofiar, przypadkowo strącał ze stolików jakieś ich rzeczy - czy to portfele, czy to nakrycia głowy, a później szybko zabierał się za smakowanie tego, co mieli w kieliszkach. - Ty go tego nauczyłaś!? Przyznaj się - śmiał się w kierunku Pani Augentrost. Nunuś w końcu postanowił wrócić, a Joachim pochylił się w jego kierunku i pogłaskał po brzuchu. - No, grzeczny piesek - pochwalił go za tę chwilę subordynacji. Pies jednak odczuwał pierwsze objawy zatrucia alkoholowego. - Dobra, sprawdźmy co tu mają - stwierdził Cargalho i podszedł szybko do lady, przynosząc po chwili trzy kawałki ciasta bananowego oraz dwa kieliszki nalewki z mirabelek. - Jemu już wystarczy - zaśmiał się głośno - A.... gdzie on? - zapytał zdezorientowany, gdy spostrzegł, że Lieselotte trzyma w ręce samą smycz. Nunuś natomiast znalazł się znowu w pobliżu lady, gdzie znalazł spokojne (w swoim mniemaniu) miejsce na oddanie się potrzebom fizjologicznym. - Czy on właśnie obsikuje nogę @Adam Aleksander II ? - zapytał nieco rozbawiony i zasugerował - Może teraz Ty się do niego przyznasz, co? - szturchnął Lieselotte uśmiechając się szeroko. RE: Kram volkiański - Natalia von Lichtenstein - 15 Sie 2022 - Rany… Zabierz ciasto! - skwitowała Lieselotte, robiąc wielkie oczy. Chwyciła po kieliszek, przechyliła jeden i drugi, po czym pobiegła na szpilkach do psa. Złapała go za obrożę i dodała – Uciekamy! … http://forum.winkulia.eu/showthread.php?tid=4813 |