Związek Winkulijski
Zebranie Kierownictwa KC SPV - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Kraje Koronne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Dział: Volkian (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=43)
+---- Dział: Samorządy (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=224)
+----- Dział: Obwód Krasnodarski (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=225)
+------ Dział: Krasnodarsk (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=71)
+------ Wątek: Zebranie Kierownictwa KC SPV (/showthread.php?tid=3033)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Mateusz Żmigrodzki - 26 Paż 2020

- Wespucci, weź mi tu nie pierdol, dobrze? - odparł agresywnie Żmigrodzki. - Ja świetnie wiem, że u Was w Volkianie jest masowy zryw robotników przeciwko Partii. To, że nie powiedzieli o tym, w tym twoim zawszonym VTP, to nie znaczy że ja nie mam innych źródeł. Dziennikarze Telewizji Winkulijskiej, Voog Wikuliersdeg, Neue Folkische Zetung, a przede wszystkim nasze winkulijskie służby. Ja się Ciebie pytam - jaka jest skala tych protestów?


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Lew Hurdurov - 26 Paż 2020

Hurrdurov obserwował z drugiego końca pomieszczenia zaaferowanego Wespucciego rozmawiającego z kimś przez telefon. Atmosfera zrobiła się bardzo nerwowa. Wyciągnął z powrotem spod płaszcza nadpalone cygaro i chciał je zapalić, ale jego dotychczas wierna zapalniczka odmówiła teraz akurat posłuszeństwa. Wybrała najmniej odpowiedni moment! Musiał odreagować nerwy i stres ostatnich dni. Idę... Się przejść, stwierdził. Jak powiedział, tak zrobił. Doszedł do drzwi, zszedł po schodach, doszedł do końca korytarza i otworzył drzwi na zewnątrz, przy okazji mijając w nich jakiegoś dziwnego osobnika. Nie zwrócił jednak w tamtej chwili na to uwagi i poszedł dalej, do baru. Ale jego plan został pokrzyżowany. Ulica możliwe-że-prowadząca do najbliższego baru była zatarasowana. Stał tam tłum ludzi już z daleka wyglądających na kolejarzy. Dzień dobry, towarzysze, powiedział nieco drżącym głosem. Wy nie w pracy? Urlop jakiś? Zapytał ich, chcąc być uprzejmym, czego jednak mu nie odwzajemniono. Tłum zaczął iść prosto na niego...


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Henryk Wespucci - 26 Paż 2020

Wespucci wziął słuchawkę i podszedł do okna, lekko odsłaniając zasłonkę. - Sprawy nie ma. Volkiańska Telewizja Proletariacka nie mówi - sprawy nie ma. I jeśli już to nie masowy. Kilku robotników kolei państwowych wyszło na ulice. W dupach ich się poprzewracało. Zaraz ZOMO i SBV doprowadzą ich do porządku - mówił podirytowany Wespucci.

Spojrzał teraz przez okno. Widział, jak spory tłum robotników z transparentami nachodził ze wszystkich stron pod Dom Partii. Pierwsze śmietniki były już podpalane. Widział tam też Lwa Hurdurova w którego stronę szły te wszystkie robotnicze bojówki. Zasłonił ręką słuchawkę i krzyknął głośno w stronę towarzysza Jurija Novaka - Novak kurwa! ZOMO i SBV za pięć minut mają się tu zjawić! Będziemy pałować każdego z tych bezmózgich roboli. Nie będą mi pod gabinetem strajkować!- po tym, znów mówiąc do słuchawki kontynuował mówiąc do Żmigrodzkiego - Więc jak mówiłem - sprawy nie ma, nawet jak jest, to zaraz będzie rozwiązana. A co tam u was w Kanugardzie? Słyszałem, że ciepło.


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Lew Hurdurov - 26 Paż 2020

Tymczasem Hurrdurov zaczął powoli, a potem coraz szybciej wycofywać się w kierunku siedziby Partii, jednakże wściekły tłum kolejarzy nadal go gonił. W końcu dopadł do drzwi, błyskawicznie je otworzył i zatrzasnął przed tłumem, który próbował się dostać do środka. Zawołał do przechodzącej przez korytarz pani Halinki: Dzień dobry, potrzyma pani chwilę te drzwi? Biegnąc w kierunku gabinetu minął się po drodze z Jurijem Novakiem. Zdecydował się działać szybko.

Może trochę za szybko, bo prawie zderzył się z pochłoniętym rozmawą Wespuccim. Trzeba coś zrobić... Ufff... Z tymi kolejarzami, zawołał już od progu głośno.


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Mateusz Żmigrodzki - 26 Paż 2020

Mimo zasłaniania przez Wespucciego słuchawki Żmigrodzki jasno i wyraźnie słyszał okrzyki robotników oraz wysuwane wobec nich inwektywy. Nagle usłyszał cichy pisk - był to stojący przy jego biurku faks, który otrzymał nową wiadomość od komórki wywiadowczej w Volkianie. Po chwili Żmigrodzki otrzymał kawałek papieru zadrukowanego przez drukarkę igłową.
- Po pierwsze, Heniek, weź mnie nie okłamuj. Właśnie przed chwilą dostałem depeszę, że tłum robotników koczuje pod Waszą siedzibą. Więc nawet nie próbuj mnie okłamywać. Po drugie, jeżeli użyjesz wobec tych biednych robotników siły, jeśli jeden z moich szpicli usłyszy choć jeden strzał, to wnet Hohenburg działając z moim upoważnieniem sformuje zarząd komisaryczny składający się z przedstawicieli prawicy, zawieszę artykuł czternasty, wyślę do SRV Folksguarde, twoje SPV zostanie zdelegalizowane, a ty oraz twoi towarzysze zostaną postawieni przed specjalnym trybunałem wojskowym, bez możliwości obrony, wglądu do dowodów, z trybem przyspieszonym i doraźnym jednocześnie. W skrócie - będziecie mieli przewalone. Chyba, że zrobicie tak jak ja Wam rozkażę... - Żmigrodzki zawiesił głos, czekając na reakcję Wespucciego.


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Henryk Wespucci - 26 Paż 2020

Jurij Novak zbiegł szybko na dół ocenić, jak wygląda sytuacja. Sytuacja była tragiczna. Pani Halinka zabarykadowała drzwi, ale nie było pewne, ile to może potrwać. Novak wziął działający telefon i wykręcił numer do Służby Bezpieczeństwa Volkianu i następnie do ZOMO. Dom Partii był zagrożony. Robotnicy nacierający na siedzibę KC SPV były na tyle silne, że nie dały im rady pierwsze patrole milicji obywatelskiej, zmuszone do odwrotu. Tymczasem Volkiańska Telewizja Proletariacka pokazywała co można zrobić z resztek po zupie grzybowej.

- Nie wkurwiaj mnie nawet! Te ścierwa podnoszą rękę na władzę ludową, na partię! To nie są robotnicy. To są kontrrewolucjoności! Rozrubiarze! Rozpierdalają mi pół Śródmieścia! Z kontrrewolucją się nie rozmawia, do nich się strzela! Zresztą. Łatwo Ci mówić, to nie pod twoimi oknami, siedziby tego pierdolonego burdlu protestuje rozwścieczony tłum, chcący chleba - wykrzykiwał Wespucci do słuchawki. - Użyję wszystkich środków, żeby to rozpierdolić. Czy Ci się to podoba, czy nie. A zarząd Hamburgera sobie wsadź w odbyt.

Wespucci spojrzał się na swojego gościa. Nie wiedział, że sytuacja wygląda na dole aż tak dramatycznie. Zaraz, czy oni właśnie robią oblężenie tego biurowca? Japierdolixie!


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Lew Hurdurov - 26 Paż 2020

Nagle nastąpił ten dźwięk. Trach! Drzwi puściły, pani Halinka uciekła. Kolejarze jak wielka fala zaczęli wlewać się do pokoi. Towarzysze partyjni zaczęli uciekać. Hurrdurov wziął jakiś świecznik i stanął na stole, gotowy do obrony...


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Mateusz Żmigrodzki - 26 Paż 2020

- Twój wybór Henryku. Albo zmiażdżą Was robotnicy, albo traficie przed trybunał wojskowy, lub też zrobicie jak Wam kazałem. To jest Wasz wybór. - mówił złośliwie Żmigrodzki - Jeśli Ciebie to uspokoi, to przemówię przez radio i nakażę ludowi volkiańskiemu, aby nie używał przemocy, tylko przystąpił do rozmów. To jak będzie, towarzyszu-sekretarzu?


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Lew Hurdurov - 26 Paż 2020

Tymczasem sytuacja stała się dramatyczna. Kolejarze wdarli się do pokoju, a Wespucci gdzieś się ewakuował. Jeden z kolejarzy podniósł słuchawkę i krzyknął głośno "Płacy i pracy!", jednakże dostał od Hurrdurova świecznikiem po twarzy. Ten zbliżył się do okna, nadal wymachując świecznikiem, a wolną ręką podniósł słuchawkę i powiedział: "Halo, halo? Dzień dobry! Mamy tu małą kryzysową sytuację..."


RE: Zebranie Kierownictwa KC SPV - Mateusz Żmigrodzki - 26 Paż 2020

- Nie wiem kto ty jesteś, ale dobra, czekaj... zostań na linii...
Żmigordzki, który miał wyrzuty sumienia, przełączył się na drugą linię, na której miał połączenie z Radiem Winkulia:
- Dobra, uruchomić system "Śpiewak"
- Tak jest Panie prezydencie - odpowiedział pracownik Radia.
Po chwili Żmigrodzki usłyszał mechaniczny kobiecy głos, który odliczał od 10 do 1. Gdy system wypowiedział "1", to w tym samym czasie w Volkianie załączył się radiowęzeł miejski, co zwróciło uwagę volkiańskich robotników. Po chwili z radiowęzła wybrzmiał dźwięk:
- Volkiańczycy! To ja, prezydent Związku Winkulijskiego, Mateusz Żmigrodzki. Przemawiam przez specjalny system alarmowy. Ludu Pracujący! Wiem, że jesteście przepełnieni gniewem i złością w stosunku do Partii. Wiem, że ona Was przez wiele lat zaniedbywała. Ale przemoc nie ma sensu, Wespucci i tak zawsze Wam ucieknie. Musicie przystąpić do pokojowego dialogu z przedstawicielami Partii. Jeżeli Partia nie będzie chciała z Wami rozmawiać, to wtedy ja odpowiednio na to zareaguje. Albowiem nam Winkulijczykom zależy na Was. Robotnicy, wróćcie do domów, jutro pójdźcie do zakładów pracy i wybierzcie swoich przedstawicieli. Razem dacie radę! Dziękuję.
Po chwili transmisja zakończyła się. Robotnicy nieco zdezorientowani zaczęli powoli wychodzić z wieżowca SPV. Żmigrodzki w tym czasie przełączył się z powrotem na linię pierwszą:
- Chyba powinno podziałać. Jeśli Pan nie uciekł naprawdę przed takim nawałem ludzi - powiedział patrząc na zdjęcia przesłane faksem - To pan jest prawdziwym socjalistą, rewolucjonistą.