![]() |
|
Rozmowy z Kardaczem - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2) +--- Wątek: Rozmowy z Kardaczem (/showthread.php?tid=1284) |
Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 02 Sie 2019 Witam bardzo serdecznie z tej strony Artur Kardacz i zapraszam was na pierwszy odcinek mojego programu czyli Rozmowy z Kardaczem. Z racji tego że jest to pierwszy odcinek to wyjaśnię widzom na czy ten program będzie polegał. Będzie rozmawiać z zaproszenymi gośćmi na wszelakie tematy. Nie przebierając w słowach skomentujemy to co dzieję się w kraju a także za jego granicami i nie boimy się zadawać ciężkich pytań. Ale bez zbędnego gadania przechodzi do dzisiejszego odcinka..... A dziś trochę o nowym Prezydencie, wyborach a także kandydatach którzy startowali. Nie będę jednak gawędził sobie sam przecież.... zaprosiłem do studia prawdziwą ikonę Federacji Nordackiej, Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu i naszego ukochanego oraz sprawiedliwego sędziego... przed wami Henryk Wespucci przywitajcie go bardzo gorąco! Zapraszam do studia. AK: Witam Szanownego gościa w studiu! HW: Dzień dobry Panu, dzień dobry państwu przed telewizorami! Bardzo fajne to studio, prawie jak to VTP. AK: Panie Henryku, jakie były Pana typy na nowego prezydenta Federacji? To znaczy kto według Pana miał największą szansę na wygranie tych wyborów? HW: Nie wiem, czy mogę mówić głośno, wszak jako sędzia powinienem być apolitycznym, jednak tak całkiem neutralnie, znając trochę Federację i jej obywateli byłem pewien, że wybory wygrają osoby które raczej nie pełniły zbyt wielu funkcji w centrali, jak p. Kardacz, Szarak, czy p. Fazil, z którym widzę że Pan dziennikarz się polubił śmiech. AK: Tak to prawda śmiech czyli wygrana Alfred Fabiana von Tehen-Dżek była dla Pana zaskoczeniem? Jeśli tak to jakim? Pozytywnym? Czy też może negatywnym? HW: Zaskoczeniem było zdecydowanie. Raczej pozytywnym. Z Alfredem współpracuję z przerwami od chwili powstania Learven, to jest ponad dwa lata. Mam wyrobione o nim dobre zdanie i wiem, że jest jedną z tych osób, które sobie poradzą na tym stanowisku. AK: Były głosy wśród mieszkańców Federacji że jest to kandydat pro sarmacki, że miał dużo klonów. Jak Pan sądzi czy takie opinie mogą przeszkadzać w zdobyciu pełnego zaufania społeczeństwa? I czy aby na pewno jest to odpowiadni człowiek na odpowiednim miejscu? Wszak startować na prezydenta z łatką klonera.... ciężko jest zdobyć poparcie obywateli. HW: Dużo klonów... hmmm... no trochę ich to było, jednak na uwagę zasługuje fakt, że Alfred ani razu nie używał w FN kilku kont jednocześnie, przez co nie mógł osiągnąć żadnych korzyści z tego tytułu. Takie opinie nie przeszkodziły w wygraniu wyborów, dlaczego więc miałyby przeszkodzić w zyskaniu pełni zaufania? Zapewniam Pana, że to bardzo dobry i doświadczony polityk. Łatka klonera została mu przyklejona nadwyrost. AK: Nie przeszkodziły jednak nikt nie był do końca pewny kto wygra te wybory. Jak doskonale wiemy przewaga Alfreda nad innymi kandydatami była praktycznie znikoma. To pokazuję że większość obywateli bo aż 9/5 widzała kogoś innego na to stanowisko. HW: To pokazuje nie tyle brak zaufania do Alfreda, co właśnie wysoki poziom innych kandydatur. AK: Co do wysokiego poziomu kandydatur śmiech jak Pan skomentuje wynik Fazila Emre? Po zapoznaniu się z jego programem wyborczym i planami na rozwój Federacji, ciężko było widzieć w nim kandydata który może zagrozić mimo tego prawie wygrał te wybory. Bądź co bądź był to kandydat z dość specyficzny programem którego obywatele no nie mogli przyjąć poważnie. HW: To pokazuje, w jakim stanie ma się scena polityczna Federacji. Doszło do totalnego rozkładu elit rządzących krajem, po skazaniu Waksmana. Skończyła się pewna era. Ludzie potrzebowali zmian. Nadzieję mieli właśnie w nowym obywatelu. AK: Nie mnie oceniać jednak nie wiem czy byłaby to odpowiednia osoba na kierowanie państwem, a jak Pan ocenia wyniki innych kandydatów? Coś Pana zaskoczyło? HW: Zaskoczył mnie, powiem więcej - jestem rozczarowany wynikiem Grzegorza Szaraka. Reszta była do przewidzenia. AK: Wyniki Pana Grzegorza był bardzo słaby chociaż sądzono że był to lepszy kandydat niż Kardacz czy Emre. Co, Pańskim zdaniem, poszło nie tak? HW: Nie wiem. Naprawdę ciężko mi powiedzieć. Myślę że tutaj mogły pierwsze skrzypce grać poglądy pana Grzegorza. Otóż p. Szarak nie ukrywa, że jest monarchistą. W związku z powyższym starałby się zmienić ustrój w Federacji, a co pokazały ostatnie badania Federalnego Instytutu Ankiet - nasze społeczeństwo nie jest tak do końca chętne zmianom. Wolą, żeby zostało podobnie jak jest teraz. Jest Prezydent, są ministrowie, jest parlament. AK: Na forum Suderlandu możemy przeczytać pewne komentarze do programu wyborczego Pana Grzegorza. Obywatele tego kraju zarzucają że Grzegorz jest jakoby "pupilkiem" ich prezydenta, oraz że jest za bardzo nastawiony na poprawę stosunków z nimi. Kilku naszych obywateli czyta forum Suderlandu i czy Pana zdanie, taka opinia z ich strony mogła przyczynić się do tak słabego wyniku Szanownego Grzegorza? HW: XD AK: Rozumiem że to Pańska odpowiedź? śmiech HW: O kurwa. Panie redaktorze. Ale mnie Szanowny rozbawił. AK: śmiech Przed nowym prezydentem wiele pracy. Jako doświadczony już mieszkaniec Federacji Nordackiej z grubsza napisze pan co należy naprawić albo i nawet zmienić w kraju? Tak według Pana. HW: Myślę, że powinniśmy się jak najszybciej zająć ustawami. Zmian wymagają najważniejsze akty prawne. Żeby je respektować trzeba łamać pięć innych. Konstytucja jest natomiast tak dziurawa, jak wracający spod Zwierzogrodu po zwycięskiej walce czołg. Jedno wielkie sito. Nic się kupy nie trzyma. Ryba psuje się od głowy, zacznijmy więc zmieniać państwo od prawa, trzeba je załatać. Załatać wszelkie dziury. To jest normalnie bardziej dziurawe, niż drogi w Ciprofloksji. Potem myślę, że powinniśmy rozwinąć kulturę, sport etc. No i pomyśleć nad Dystryktem Federalnym... AK: Pracy jest bardzo dużo, jak Pan myśli uda się Prezydentowi wszystko zmienic na czas trwania kadencji? HW: Hmmm.... trudno mi na ten moment powiedzieć, czy się uda. Wszystko zależy też od tego, jak będą wyglądały następne dni. Kto dostanie stołki w rządzie. Jak ułoży się współpraca na linii Prezydent-Parlament. Zbyt dużo jest czynników, żeby teraz to ocenić. Bądźmy dobrej myśli. AK: No to na koniec Panie Henryku, proszę tak wytypować kto może trafić do nowej rady ministerów. Według waszego uznania. HW: Myślę, że gospodarką zajmie się sam Prezydent. Natomiast co do reszty? Może Grzegorz Szarak? Kamiljan Harlin? Naprawdę nie wiem. Trudno mi jest powiedzieć, kogo wybierze Alfred. AK: To wszystko, dziękuję bardzo serdecznie za przybycie do naszego studia oraz za rozmowę. HW: Również dziękuję. Wszystkiego dobrego! Dziękuję Panu Henrykowi oraz wam drodzy widzowie. Na dziś to tyle, dobrej nocy i do następnego! RE: Rozmowy z Kardaczem - Fazil Emre - 02 Sie 2019 Ciekawy program telewizyjny choć zbyt wulgarny. Przyjemnie się oglądało i obejrzę następny odcinek. Widzę postęp u Ciebie Arturze, pokazałeś się z takiej wyluzowanej strony.
RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 02 Sie 2019 Dziękuję za tak miłe słowa drogi Sułtanie! Ten program właśnie na tym polega żeby komentować nie przebierając w słowach i wulgaryzmy są tutaj dopuszczalne. RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 08 Sie 2019 Witam Państwa w drugim odcinku waszego ulubionego talk - show Rozmowy z Kardaczem. Dziś o nowym Prezydencie, jego planach a także i o aferach... a do naszego studia zaprosiłem specjalnego gościa, jak to mówią "O wilku mowa". Zapraszam do studia naszego Prezydenta Alfreda Fabiana von Tehen - Dżek .... Zapraszam! AK: Witam Pana Prezydenta w studiu! AFvTD: Ja również witam, dziękuję za zaproszenie AK: Pytanko pierwsze, Dlaczego postanowił Pan wystartować w wyborach? I jak oceniał Pan swoje szansę? AFvTD: Cóż, mój start w wyborach jest trochę przypadkowy. Jest to mieszanka materiału wybuchowego oraz szczypty intrygi. Pierwsze to mesjańską natura, chociaż w tym przypadku akurat chyba nie to miało największe znaczenie. Zdecydowanie najbardziej wpływ miał Kamiljan. To on mnie zachęcił do udziału, a ja skorzystałem. Szansę oceniałem na całkiem spore, w końcu popierał mnie kandydat, który ostatecznie wycofał kandydaturę, a miał całkiem spory elektorat. No i powiem panie redaktorze, że spodziewałem się mimo wszystko lepszego wyniku. AK: No szczerze mówiąc wybory wygrane ledwo ledwo, jak Pan myśli co spowodowało że nie zyskał Pan tak dużego poparcia?Gdzie popełnił Pan błąd? AFvTD: Myślę, że to nie był mój błąd. Wszyscy wiemy, że bez względu na to, jak dobra kampanię prowadziłbym i tak głosów więcej bym nie dostał. Wystarczy spojrzeć na najaktywniejszego w trakcie sezonu wyborczego Grzegorza Szaraka, który dostał tylko jeden głos. Po prostu jest to bolączka mikronacji, że głosujemy nie na plan, a na osobę. Każdy miał swój typ i na niego zagłosował. Jesteśmy tak hermetycznym środowiskiem, że tutaj każdy zna już każdego i naprawdę mało jest niespodzianek. AK: Ale ostatecznie wygrał Pan wybory. Spodziewała się Pan że kandydaci którzy no szczerze mówiąc są mniej doświadczeni i nikt nie dawal im wielki szans na wygraną, że nawiąża tak wyrównaną walkę o stolik prezydenta? Jako osoby również nie są tak znane i ciężko było widzieć w nich kandydatów na to stanowisko a jednak otrzymali te 4 głosy. AFvTD: Tak jak wspominałem w poprzednich wypowiedziach, spodziewałem się lepszego wyniku jeżeli chodzi o moją osobę. Tak samo mówię, że obecne nie głosujemy na plan, ale na osobę. Egvalland jest jedną z najbardziej zaludnionych prowincji, więc jasne było, że oddadzą głos za kandydatem ze swojego regionu. Zaskakuje mnie jednak rozkład głosów pomiędzy Fazilem Emre, a Grzegorzem Szarakiem. Możliwe, że to właśnie temu drugiemu "ukradłem" elektorat i sprawiło to, że ostatecznie zwyciężyłem. Czy gdybym nie brał udziału w wyborach, "tablica wyników" odwróciła by się do góry nogami? Nie jestem pewien, ale spekulowałbym, że tak. W każdym bądź razie, dziwi mnie, chociaż to zaskoczenie pozytywne, wynik Fazila, który prawie sięgnął po fotel prezydencki. Nie wiem, czy gdyby otrzymał 2 głosy więcej, czy nie mielibyśmy właśnie wyborów na Prezydenta V kadencji AK: Zostawmy temat Pańskiej wygranej. Przejdziemy teraz do Pana planów na Federację. Na początek może... stosunki zagraniczne. Oczywiście jest gadanie o ociepleniu stosunków z Suderlandem, Sarmacja, Dreamland no i ku mojemu zaskoczeniu Rzeczypospolita. Skąd taki wybór? No i czy nadal jest sens próbować naprawić stosunki z Suderlandem? AFvTD: Cóż, sytuacji zagraniczna się ciągle zmienia i nie sposób grać ciągle do jednej bramki. Scena międzynarodowa to boisko z przynajmniej 10 bramkami. To, do której akurat będziemy dążyli, to ta, do której najbardziej prawdopodobne jest strzelenie gola. Oczywiście, ocieplenie stosunków z Suderlandem to kwestia na dłuższą dywagacje, natomiast nie czuje się zobligowany do wyjawiania tego, co już mogę podejrzewać. Co do Księstwa Sarmacji, obecnie jesteśmy coraz bliżej nawiązania stosunkow dyplomatycznych. Zostawiłem po sobie parę pamiątek w Sarmacji i jestem kojarzony (no tak przez 20%) ludzi w Ksiestwie. Kilka luźnych pogawędek na ten temat już za kulisami było, natomiast na faktyczne działania będzie trzeba jeszcze poczekać Wybór Dreamlandu czy Rzeczypospolitej nie ukrywam jest tylko wyszczególnieniem najaktywniejszych moim zdaniem mikronacji. Scena jednak się zmienia i wchodzą inni aktorzy. To, że wymieniłem np. Rzeczypospolitą nie znaczy, że będzie ona celem pierwszej kolejności. Możliwe, że nawiązanie stosunków z nimi będzie sprawą, którą zajmę się niedługo, a mogę z nią czekać do 3 miesiąca kadencji. Tutaj rzekłbym: morze jest szerokie i głębokie. No i poza tym wszystkim stałe ocieplanie relacji i rozwijanie współpracy z obecnymi sojusznikami - Bialenią, LRM oraz Garapenią. AK: W przypadku Garapenii oraz Dreamlandu to ich aktywność nie wygląda zbyt dobrze, tym bardziej że Garapenia ma nawet pewne problemy z forum. Czy wybór tych państw jako potencjalnych kandydatów do paktów lub innych notek jest dobrym pomysłem? Może lepiej skupić się na innych państwach, mniej znanych ale aktywnych? AFvTD: Garapenią jest już naszym partnerem dyplomatycznym, więc nie jest to co najmniej potencjalny kandydat. Natomiast jeżeli chodzi o Dreamland - podobnie jak z Rzeczpospolitą. Wymieniłem, bo był aktywny w okresie wyborczym (przynajmniej moim zdaniem), natomiast to, czy nawiążemy stosunki teraz, czy za 3 miesiące to już tylko kwestia tego, czy nie będzie przypadkiem innych państw, z którymi możemy nawiązać stosunki dyplomatyczne i jednocześnie będzie to opłacalniejsze ze strony obustronnej współpracy. AK: Z stosunków międzynarodowych przejdziemy może do promocji państwa. Nie pisał nic Pan o tym w swoim programie wyborczym więc może sie pan popisać u mnie. Ma Szanowny jakiś plan na ściągnięcie nowych obywateli do kraju? Czy nie leży to do pańskich obowiązków? A może nie będzie się Pan nad tym skupiał? AFvTD: Te pytania zawsze były takie trudne? ŚMIECH Cóż, nie ukrywam, że działań promocyjnych nie planuję, nie jest to moją mocną stroną. Jakkolwiek jednak, sądzę, że aby kogoś zapraszać najpierw musimy mieć do czego zapraszać. Obecnie mamy burdel w prawie i pub w banku. Do czego mielibyśmy zachęcać ludzi? Dopoki nie zrobimy porządku z tym, co nie działa i nie zaczniemy funkcjonować w mniejszym gronie (obywateli FN i tak jest sporo!), to zachecianie kolejnych obywateli do działania zostawiam prowincjom, ewentualnie jeżeli będzie chciał się tym zajmować - Ministrowi Spraw Wewnętrznych - leży to w jego gestii, czy zdecyduje się na to, jego wola. AK: Oo co do ministrów! Trzech ludzi na pięć stanowisk, czy to nie będzie za duże obciążenie dla ministrów no i samego Prezydenta? Dodkowo czym się Pan kierował w wyborze ministrów? AFvTD: Część urzędów objąłem sam, bo taki był plan jeszcze na starcie. Czasami są takie rzeczy, którymi człowiek musi się sam zająć, bo nie potrafi zaufać innemu, lub nawarzył piwa i musi je wypić. Natomiast o ludzi, to w ogóle było ciężko. O ile Kamiljan bardzo chętnie przyjął teczki (sam wychodząc z inicjatywą), o tyle na szukaniu Ministra Sprawiedliwości spędziłem co najmniej kilka kaw i makowców. Jeżeli ktoś będzie przeciążony, będziemy szukać zastępstwa, gdy już uporządkuje teczki związane z gospodarką również planuje powołać od tego ministra, pierwszy miesiąc, może dwa jednak muszę z poczucia własnej odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z tym resortem sam nim pokierować i wyprowadzić na prostą. AK: Co do ministra gospodarki no to miałem świadomość że może Pan się tym zajmować jednak na posadę ministra spraw zagranicznych spodziewałem się kogoś innego. To że obstawił Pan siebie samego na to stanowisko było spowodowane brakiem odpowiednich kandydatów na ten urząd? Czy może miał Pan takie widzimisię? AFvTD: Polityka zagraniczna to bardzo ryzykowna gra, tym bardziej, że mam swoją własną wizję tej gry. O ile w wieku sprawach jestem w stanie udzielić dużego kredytu zaufania, o tyle jednak stwierdziłem, że dopóki jest szansa na rozwój polityki zagranicznej o tyle nie chciałem podejmować ryzyka i przekazywać stanowiska innej osobie. Już 3 kadencje, kiedy ani prezydent, ani MSZ nie rozwinął dyplomacji dalej niż na Nordatę. Pora to zmienić, a jestem w tej sprawie w stanie zaufać tylko sobie. Nawet nie szukałem chętnego na to stanowisko, ale widząc po reakcjach osób, którym proponowałem stanowisko Ministra Sprawiedliwości o tyle pewnie miałbym kłopot i z MSZ. AK: Przed Panem bardzo dużo pracy na tą kadencję? Da Pan radę? I czy przed wszystkimi podoła Pan wyzwaniu jakim jest stanowisko prezydenta? Bo to nie jest już bycie Lordem Szambelanem lecz Prezydentem dużej mikronacji. AFvTD: Cóż, nie powiedziałbym szczerze, że jest to ogrom pracy. Co prawda, celi postawiłem sobie kilka, wśród nich również obszerniejsze, a przy okazji pojawiają się nowe, które trzeba realizować na bieżąco, jednakże nie jest ich jakoś naprawdę wiele. Wiem, że czeka mnie sporo, jednakże nie boję się tej odpowiedzialności. Poza tym - jeżeli będę czuł zbyt dużą presję i poczucie nieudolności, to po prostu zrezygnuję, a jak ludzie będą uważali, że się nie sprawdzam - zawsze istnieje procedura odwołania Prezydenta. Najważniejsze to dobrze sobie zorganizować pracę, nie przejmować się tym, że coś czeka, jak nie jest pilne i stawiać ważne cele ponad tymi, które mogą poczekać. AK: Nowa konstytucja, naprawa prawa a nawet i jego wymiana to już jest ogrom pracy. Teraz przejdziemy to mojej ulubionej części programy he he Gdy przychodził Pan do Federacji przyznał sie Pan do kilku klonów. Wiadomość ta została źle odebrana w innych państwach, nawet u naszych sojuszników z Bialenii. Pytanie teraz czył łatka "klonera" nie będzie przeszkodą w zawieraniu lub polepszeniu stosunku międzynarodowych oraz no ogólnej pracy prezydenta? Nawet teraz w niektórych państwach możemy przeczytać że zamieniliśmy "fałszerza na klonera". AFvTD: Każdą winę można zrehabilitować. Trochę szkoda, że zawsze, nawet za granicą dostrzegają tylko złe rzeczy. Nie ukrywam, że z takimi opiniami się nie spotkałem, aczkolwiek jednak myślę, że mimo wszystko powinno być dobrze. Tak jak Henryk Wespucci zauważył, zresztą w rozmowie z panem redaktorem - nigdy nie używałem dwóch kont jednocześnie. To też jest bardzo ważny fakt. Natomiast czyny pokażą więcej niż słowa. AK: I takim miłym akcentem kończymy nasz program! Dziękuję Panu Prezydentowi za rozmowę no i wam drodzy widzowie! Do zobaczyska AFvTD: Ja również dziękuję. Pozdrawiam wszystkich widzów. To na tyle w dzisiejszym odcinku, dzięki za oglądanie i do usłyszenia! RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 27 Sie 2019 Dobry wieczór Państwu! Witam w trzecim już odcinku Rozmowy z Kardaczem. Dziś o Suderlandzie, typach na wybory do parlamentu i o obecnej sytuacji w Federacji, a do swojego studia zaprosiłem osobę wibitną, speca od wojska... Pana Jana Ludomirskiego! AK: Witam Panie Janie w studiu, zapraszam! JLD: Witam wszystkich telewidzów i Pana AK: Przez pewien okres nie był Pan obywatelem Federacji jednak bacznie obserwował jej poczynania. Po kilku miesiącach zdecydował się Pan wrócić? Skąd taka decyzja? JLD: Wymęczenie materiału. Co jakiś czas muszę robić sobie przerwy, by nie być w mikroświecie z przymusu. AK: To tak, wszak mikronacje mają być tylko miły dodatkiem, atrakcją a nie obowiązkiem. Ma Pan w planach kolejne takie "przerwy"? JLD: Nie mam na razie. Dopóki czuję się na siłach to będę aktywnie dzialał i robił to co robię AK: Aktywnie działa Pan w militariach. Wojsko, firma produkująca broń z czego się to wzięło? Prywatne zainteresowania z nieistniejącego reala? JLD: W zasadzie to tak. Opróz tego zachęcił mnie fakt, że dział militarny w mikroświecie wciąż ma potencjał AK: Od ilu lat dziala Pan już w mikronacjach? No i jak Pan tutaj trafił oczywiście? JLD: Działam już od prawie 5 lat, co czyni mnie chyba jednym z najdłuższym stażem z mikronautów dzialających w Federacji. Jak trafiłem? Niech to pozostanie niewypowiedziane. AK: Oho jakieś tajemnice? U nas w programie takie coś lubimy hehe może jednak uchyli Pan rąbka tego sekretu? Zapewne widzowie są tego ciekawi... JLD: Szczerze to trafiłem tu dzięki osobie, którą znam w realu. AK: Ta osoba działa jeszcze działa w mikronacjach? JLD: Niestety nie, pomimo wielu prób namówienia go na powrót, nie chce wrócić. Może kiedyś.... AK: Sarmacja? Dreamland? A może RON? JLD: RON AK: Długo Pan już jest w mikronacja no i można powiedzieć że zdarzyło się kilka niezbyt ciekawych historii z Pana udziałem, chociażby sytuacja z Bialenią o której było głośno. Człowiek uczy się na błędach i po pewnym czasie wysuwa wnioski ze swoich złych czynów. Jak z perspektywy czasu ocenia Pan swoje ówczesne działanie? JLD: Działania podjęte w Republice były blędem, który popełniłem przez impuls. Byłem zirytowany tym, że nie mogę nic zrobić z brakiem aktywności. AK: Ale sprawa rozeszła się po kościach i już nikt tego nie pamiętam. Przechodzimy teraz do sprawy z naszego kraju. Mianowicie ułaskawienie Kaspra Waksmana. Jako sędzia, który zresztą był w składzie orzekajacym, ocenia Pan ten ruch? I dlaczego, według Pana, Prezydent to zrobił? JLD: Oceniam ten ruch na XD/10. A tak serio. To jest kpina z wymiaru sprawiedliwości. Prezydent zrobił to, bo Waksman swego czasu był jednym z najaktwniejszych obywateli AK: Sądzi Pan że chodzi tutaj o aktywność? Bez Waksman nie było tak źle i mało tego uzyskaliśmy chyba najlepszy wynik postów w historii Federacji JLD: Też to zauważyłem ale innego powodu nie widzę. Bo co? Zasługi? Jezeli dalej tak będzie to Federacja zmieni się w państwo gdzie znajomości i kolesiostwo będzie miało decydujący wpływ. AK: Słuszne spostrzeżenie. Przypomina mi się wypowiedzieć Henryka Wespucci gdzie zarzucał Waksmanowi właśnie że "znajomości" odgrywały największą rolę, czy to w wyborze ministrów lub inych stanowisk. Jak Pan się do tego odniesie? JLD: Na pewno znajomości mają duże znaczenie, nie tylko w Federacji ale też w innych mikronacjach. AK: Nie wiem czy to prawda ale obsadzenie ważnych stanowisk po "znajomości" nie jest czymś dobrym. Dziś powstał projekt Kodeksu Karnego. Zdążył się już Pan z nim zapoznać? JLD: Przeczytałem go i nie mam zastrzeżeń. AK: Zbliżają się wybory do parlamentu, ma Pan swoich faworytów? JLD: Szczerze to nie patrzyłem dokładniej na listę zgloszonych osób. AK: 1. Erlih Kelnfold-Mentz (KW Liberalni-Demokraci) 2. Joanna Walczak (Bezpartyjna) 3. Kamiljan de Harlin von Wespucci (Bezpartyjny) 4. Grzegorz Szarak (Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość) 5. Eobard Harrison Wells (Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość) 6. Erik Otton von Hohenburg (Bezpartyjny) 7. Joahim von Ribbentrop (Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość) JLD: W takim wypadku moimi faworytami na wejście są Wells, Mentz, Wespucci i Szarak. Cztery osoby wchodzą? AK: Tak cztery, na zakończenie trochę o sytuacji w innych krajach. Widział Pan co wyrabia się w Republice Suderlandu? JLD: Widziałem. Troche mnie to bawi, trochę... no trudno to ubrać w słowa. Najbardziej co mnie rozczarowało to nadużycie uprawnień przez obie strony. Co to za zabawa w pucze i przewroty jak od początku znamy wynik? AK: Dobre pytanie jednak to nie leży w naszym interesie. Dziękuję za miłą rozmowę i wam drodzy widzowie. Do następnego! JLD: Do zobaczenia RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 06 Paż 2019 Witajcie, witajcie po długiej przerwie. Z tej strony Artur Kardacz i zapraszam was na kolejne wydanie programu Rozmowy z Kardaczem. A dziś do studia zaprosiłem pierwszą kandydatkę na Prezydenta FN! Panią Joanne Walczak! Zapraszam do studia. AK: Witam Pani Joanno w studiu. Zgłosiła Pani swoją kandydaturę na V (IV?) Prezydenta Federacji Nordackiej, co skłoniło Panią do tego? JW: Dzień dobry, na wstępie chciałabym podziękować Panu za zaproszenie do studia. Jest to dla mnie zaszczyt, wystąpić w najpopularniejszym programie telewizyjnym w Federacji Nordackiej. Mam nadzieję że Nasza rozmowa zainspiruje inne media do ożywienia telewizji w naszym kraju. Wracając do pytania to kandydaturę swoją zaplanowałam już dużo, dużo wcześniej. Nie spodziewałam się jednak że wybory nadejdą tak szybko. Wszyscy byliśmy wstrząśnięci rezygnacją Prezydenta Alfreda. Federacja nie potrzebuje rewolucji, Federacja potrzebuje zmian prawnych i aktywizacji życia codziennego. Nie oceniam programów wyborczych moich kontrkandydatów źle. Panowie Wespucci i Novak mają dobre programy ale głos na mnie jest alternatywą. Chciałam dać właśnie tą alternatywę naszym obywatelom. AK: Właśnie, co do programów wyborczych. Pozostali kandydaci przedstawili swoję plany na przyszłość FN jednak Pani tego nie zrobiła. Było to zamierzone? Nie sądzi Pani że przeciwnicy mają większe szansę ponieważ ludzie wiedzą "co zrobią"? JW: Wstrzymałam się z programem specjalnie aż do zakończenia przyjmowania kandydatur. Program już powstał ale opublikuję go po tym wywiadzie. Do końca nie jest też tak że ludzie wiedzą już wszystko na temat innych kandydatów. Pan Wespucci przedstawił program który nie wnosi zbyt wiele nowości do Federacji a Pan Novak ma program bardzo... ogólnikowy. AK: Pozwolę sobie zadać pytanie od jednego z widzów "Jaki jest Pani program na tę kadencję prezydencką? Na razie pozostali kandydaci przedstawili swoje propozycje, jedynie Pani zwleka" może jednak przedstawi swoje plany tutaj? Chociaż tak ogólnie uwzględniając te "nowości". JW: Oczywiście! Najważniejszy jest dla mnie dialog, którego tak bardzo nam brakuje. To właśnie Prezydent powinien zmienić sytuację. Obecnie nawet w parlamencie nie mamy debaty tylko słabą imitacje. Chcę stworzyć miejsce dyskusji wszystkich obywateli nad kształtem Federacji Nordackiej. Drugi punkt to zmiana prawa. Musimy stworzyć parlament w który jeden poseł będzie posiadał jeden mandat, zmiana ordynacji wyborczej. Nie możemy wybierać Prezydenta tylko w jednej turze. Trzeci punkt jest szczególnie dla mnie ważny a jest to aktywizacja prowincji. Priorytetem będzie krzyżowa aktywizacja np. Egvallandu z RZP. W obu prowincjach są świetne inicjatywy do których brakuje ludzi. Jako Prezydent chcę krzyżowo wymienić inicjatywy i zachęcić do wspólnego działania. Cztery - obywatele! Jako Prezydent Federacji Nordackiej doprowadzę do powrotu osoby które opuściły Federację i skupie się na promocji FN by zyskać nowych mieszkańców. Punkt piąty to kultura i sport. Dotychczas Prezydenci olewali ten temat a jest to płaszczyzna do wielkich działań. Wspólnymi siłami to FN może stać się kulturalną stolicą Mikronacji. Sześć- polityka zagraniczna. Oczywiście powinniśmy być jak najbliżej Bialenii a również w innych państwach potrzebujemy ambasadorów. Chcę przeznaczyć wysokie zarobki dla tego stanowiska. Siedem - a powinno być jeden - wprowadzę system lenny w FN. Rozwiniemy system wojsk lenników i rodów! Zamiast oschłej polityki z wątłymi partiami otrzymamy rozbudowany system lenno-rodowy. Więcej pojawi się w moim programie. AK: Posiadanie wojska przez rody może być w pewien sposób niebezpieczne. Skoro ród a wojsko to może tym wojskoem dowodzić i tutaj jest już krótka droga do np. wojny z innymi rodami. JW: Oczywiście istnieje takie zagrożenie ale patrząc na ostatnie wydarzenia w Zwierzogrodzie to nie trzeba rodów by ktoś za pomocą wojska chciał kontrolować pewne sfery dla osiągnięcia celów politycznych. Oczywiście będą obowiązywały pewne limity. Dlatego ważnym jest by wybrać Prezydenta nie związanego żadnymi układami. Nie możemy głosować na osoby które są w jakiś tajnych gabinetach cieni i potajemnie obradują jak przejąć pełnię władzy. Dla obrony demokracji oddajemy głos na Pierwszą Kobietę Prezydent. AK: Twierdzi Pani że przeciwnicy są w tajnych gabinetach i spiskują coś w stylu "jakby zniszczyć Federację"? JW: Nie jak zniszczyć tylko jak przejąć cała, podkreślam całą władzę. To zamach na demokrację. AK: Ciężko tutaj odnieść się do Pana Novaka bo to nowy obywatel i społeczeństwo Federacji mało o nim wie, jednak Szanowny Henryk Wespucci jest znany z bardzo dobrej strony. Skąd takie przypuszczenia? JW: Powiedzmy że sama zostałam zaproszona do tego gabinetu cieni. Oczywiście odmówiłam. I tak mówię tu o Panu Wespucci a nie Novaku. AK: Ciekawe... zostawmy temat innych kandydatów. Przedstawiła Pani ogólny plan swojej władzy i zabrakło mi tam jesnej bardzo ważnej rzeczy która na dobrą sprawę najbardziej cierpi w Federacji. Chodzi tutaj oczywiście na gospodarkę w kraju, jaki ma Pani na nią plan? JW: A ja obrócę pytanie. Jak mamy zająć się gospodarką skoro o niej nie rozmawiamy. Jako przykład posłużę się choćby forum ekonomicznym w Egvallandzie. Pan Erik Hohenburg cały czas próbuje działać ale albo nie ma z kim o tym rozmawiać albo spotyka się z przykrym olaniem. Nie mam konkretnych planów w naprawie gospodarki. Powinniśmy jednak spotkać się wszyscy i porozmawiać. Wspomniany Pan Erik ma świetne pomysły, poprzedni Prezydent ma możliwości stworzenia systemów bankowogospodarczych, w RZP powstało wiele firm narracyjnych. Osobno wszyscy jesteśmy słabi ale gdy połączymy siły możemy stworzyć coś wspaniałego. AK: Jak ocenia Pani swoje szansę w głosowaniu? JW: Każdy wynik powyżej 30% będzie sukcesem choć mam nadzieję na zwycięstwo. AK: W jaki sposób miałaby odbywać się promocja kraju? Dalsze klepanie reklam? Czy może ma Pani jakiś inny, innowacyjny sposób? JW: Reklamy ale skierowane bezpośrednio do użytkowników potencjalnie zainteresowanych i współpraca z portalami o podobnej tematyce. AK: Na koniec pytanie od widza "Pani Joanna składając wniosek o nadanie obywatelstwa stwierdziła, że już ma doświadczenie w mikronacjach. Gdzie takie doświadczenie nabyła, gdzie i jakie funkcje pełniła?" JW: Państwa w jakich można było mnie spotkać wymieniłam już w wspomnianym wątku powitalnym. Doświadczenie mam głównie w temacie mediów, co bardziej dociekliwi historycy mikronacji odnajdą jeszcze ślady mojej działalności A to już koniec? Proszę pozwolić mi na zadanie pytania: a Pan Artur jaką Federację chciałby zobaczyć po wyborach prezydenckich? Jakie kwestie powinny otrzymać priorytet? Przepraszam za bezpośredniość ale rozmawiam z wszystkimi obywatelami FN i chciałabym poznać również Pana zdanie.AK: Pełną nowych, porządnych obywateli którzy nie uciekną za dwa dni JW: Ciężko oceniać obywateli pod względem"porządności". To władza powinna zadbać aby każdy nowy mieszkaniec Federacji Nordackiej nie znudził się i wpasował w klimat mikronacji wnosząc coś ciekawego. Dziękuję za zaproszenie mnie do studia. Do widzenia państwu. AK: Dziękuję za wywiad i wam drodzy widzowie że jesteście z nami! Do zobaczenia! RE: Rozmowy z Kardaczem - Adam Aleksander II - 06 Paż 2019 Zamiast kompromitować się w mediach państwowych proszę zapoznać się z definicją gabinetu cieni: Gabinet cieni („rząd oczekujący”) – skład rządu formułowany przez jedną lub więcej partii opozycyjnych, gotowych przejąć władzę w razie ich zwycięstwa wyborczego. Polega na tym, że każdy członek rządu ma odpowiadający mu „cień” w opozycji. Dziękuję, dobranoc. Słonko zachodzi. Nigdzie nie ma zamachu na demokrację. RE: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 03 Lis 2019 Witam wszystkich bardzo ale to bardzo serdecznie. Wracamy po długiej przerwie z programem Rozmowy z Kardaczem. Dziś, tylko u nas wywiad z Kasprem Waksman kilka miesięcy po aferze winylowej. Zapraszam do lektury! AK: Witam Pana Kaspra w studiu! KW: Dzień dobry Panu, witam Państwa przed telewizorami! AK: Był Pan jednym z założycieli UTN a poźniej Federacji Nordackiej, mieszka Pan tutaj od samego początku. Jaki była Pana początek w mikrośiwcie i jak Szanowny tutaj trafił? KW: Na samym początku w sumie nie wiedziałem o czymś takim jak "polski świat państw wirtualnych". Z grupką znajomych założyliśmy grupę na Facebook'u o nazwie "Republika Muratyki". Tam, na wymyślonej mapie prowadziliśmy jakieś ciekawe akcje i prowadziliśmy narrację. Potem zgłosił się do mnie dobrze niektórym znany Maciej Kamiński, który przybliżył mi ten cały "Pollin". Tak dowiedziałem się o Mikroświecie. Wysłałem wiadomość do ówczesnej prezydent RM (Carolina Frusder) o możliwość ulokowania się na mapie mikronacji. Wspólnie wybraliśmy to miejsce, w którym aktualnie jesteśmy, a propozycji było kilka (m. in. Azymutia i Wurstlandia). Lata mijały powolutku, a Muratyka sobie istniała. Trafił do niej niejaki Jihymed Niezyd, który zaczął ją rozwijać, ja pełniłem wówczas funkcję Premiera (urząd zlikwidowany). Po pewnym czasie Pan Niezyd zaproponował połączenie się z Learven i Ardemią w jeden kraj. Oczywiście przystałem na to bo wiedziałem, że będzie to dobre dla całego kraju. Tak oto jestem - Kaspar Waksman-Dëter. Powstanie UTNu można w sumie uznać za mój początek w mikroświecie. AK: Zaliczył Pan ogromy wkład w rozwój Federacji Nordackiej. Ogromna liczba postów mówi sama za Siebie, co Pana motywowało do ciągłego działania? KW: Przede wszystkim to, co kiedyś powiedział mój najbliższy współpracownik za czasów UTN: "Widzisz Kasparze, kiedyś nadejdzie czas, że dzięki naszej ciężkiej pracy państwo zacznie funkcjonować samo, a my będziemy mogli usiąść i podziwiać to, co nam udało się zrobić i to w jaki sposób przyszłe pokolenia to udoskonalają.". No i oczywiście sama satysfakcja z tego, że jednak coś wnoszę do rozwoju tego kraju. AK: Pora zmienić nastrój. Jak wszyscy pamiętają został Pan oskarżony o fałszowanie wyborów, był proces i został Pan skazany. O samym procesie i wyroku może później, teraz chciałbym się dowiedzieć co Pan czuł gdy zobaczył artykuł VTP?. Artykuł zawierał dowody przedstawione przez Arisa Kostasa. KW: Czułem przedewszystkim zdziwienie, bo przecież wszystko było robione w najlepszej tajemnicy. Powierzyłem całe swoje zaufanie Arisowi, który, ba, niejako podjudzał mnie do sfałszowania tych wyborów. Bo gdyby naprawdę miał dobre intencje to mógłby mi otwarcie powiedzieć żebym tego nie robił. On jednak brnął w to dalej, być może dlatego, że gdy ja nie zrobię tego czego on będzie chciał, to on zgłosi całą sprawę do NSF. Nie wiem jakie miał wtedy intencje. AK: Reakcja obywateli była natychmiastowa, wszyscy (w tym nawet ja) rządali wysunięcia konsekwencji od Pana. Odbyła się rozprawa i wszyscy pozostali wyrok: banicję. Była Pan zaskoczony takim obrotem spraw? Czy teraz po pewny czasie uważa Pan ten wyrok sprawiedliwy? KW: Tzn. ja od samego początku uważałem ten wyrok za sprawiedliwy. I owszem, z perspektywy czasu taki właśnie był. Niestety, ale człowiek musi ponosić konsekwencje za swoje czyny. Nawet pomimo dobra, które uczynił. Prawo stanowione jest po to, żeby go przestrzegać. Z drugiej strony jednak z prawnego punktu widzenia sfałszowanie tych wyborów nie było przestępstwem. Nie istniał żaden zapis prawny, który by to stwierdzał. Teraz mamy to wyraźnie zapisane, i z tego się cieszę, bo widzę, że Federacja, w przeciwieństwie do UTN, uczy się na własnych błędach. AK: Nie odbył Pan wyroku w całości. Prezydent Alfred Fabian von Tehen-Dżek postanowił ułaskawić Pana. Nie miał Szanowny obowiązku wracać a mimo to wrócił Pan do ludzi którzy wydali na was wyrok. Dlaczego? I jak Pan sądzi czemu ówczesny Prezydent tak postąpił? KW: Wróciłem z jednego powodu - Federacja jest moim "dzieckiem", które bardzo "kocham" i szanuje. I jakieby to dziecko nie było, ja nafal będę przy nim. Po prostu żal mi było rzucić wszystko to, co tworzyłem od wielu, wielu miesięcy. To tak jakby Pana skazali na banicję w Egvallandzie i ułaskawili. Wątpię, że rzuciłby Pan to tak wszystko huehuehue. Myślę, że Pan Prezydent Tehen-Dżek postąpił tak ze wzglęów czysto moralnych. Owszem, zrobiłem źle, jednakże zrobiłem też dużo dobrego dla FN. Być może to było pobudką do takiego działania. AK:Jak Pan teraz ocenia ówczesną sytuację i postępowanie swoje oraz wszystkich mieszkańców? KW: Co do mojego postępowania - nie mnie je oceniać. Od tego są ludzie. Co do mieszkańców - nie chcę się bawić tu w jakiegoś Boga podczas Sądu Ostatecznego, dlatego powiem tak - niech każdy postępuje tak, jak uważa za stosowne. Niech tylko pamięta, że może ponieść konsekwencje za swoje czyny. AK: Dobrze, karą jaką nakazał sąd to nie tylko banicja lecz i dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych i administratorskich (chyba?). Jak Pan ocenia, jako doświadczony polityk i obywatel, obecną sytuację polityczna w kraju? Chodzi tutaj o działanie związane z parlamentem, polityką wewnątrzą i zewnętrzną itp. KW: Sytuacja wewnętrzna FN nie jest nawet taka zła. Co strona samorządowa ma się nawet dobrze, tak strona federalna leży i kwiczy. Parlament aktualnej i poprzedniej kadencji jest w totalnym zastoju, gdzie nasz kraj nie posiada uchwalonych jeszcze wielu bardzo ważych ustaw. Sukcesem części federalnej natomiast może być organizacja obchodzów I Rocznicy Powstania FN. Całość była dobrze zorganizowana. Na plus również angażowanie się Pana Prezydenta Wespucciego w różne inicjatywy narracyjne. Ogólnie rzecz ujmując - nie jest źle, ale może być znacznie lepiej. Co do polityki zewnętrznej to nie mam żadnych zastrzeżeń. Sam jestem zwolennikiem integracji, dlatego RPN i neutralne stosunki z Suderlandem bardzo mnie cieszą. Oby tak dalej! AK: Jakby była taka możliwość to wrócił by Pan to życia politycznego? KW: Oczywiście. Mam kilka pomysłów na taką działalność, no i chciałbym przyczynić się do dalszego rozwoju prawodawstwa w Federacji. AK: Czy jest możliwe że obecny Prezydent może znieść zakaz pełnienia funkcji publicznych? Poprzednia przywrócił Pana do życia więc i teraz może się do zdarzyć. Zważywszy na fakt że obecna sytuacja w parlamencie jest słaba. KW: Wydaje mi się, że tak. Prezydent posiada możliwość ułaskawienia i uniewinnienia więc w każdej chwili może to zrobić. Jednakże ja, ze względu na to, że jako Ojciec Założyciel FN powinienem służyc Narodowi, to jeśli On nie wyrazi takiej chęci, nie będę upominał się o uniewinnienie żeby móc zasiąść np. w Parlamencie. AK: Dziękuję za ten krótki wywiad. W ramach tego że jest to odcinek specjalny (bo mam takie widzimisię) może Pan kogoś pozdrowić. Tymczasem dziękuję Panu i wam drodzy widzowie, do następnego! KW: Zaszczytem dla mnie było udzielać Panu wywiadu! Z tego miejsca chciałbym pozdrowić mamę, tatę i rodziców, a także całe FN! Do widzenia i dziękuję! Re: Rozmowy z Kardaczem - Artur Kardacz - 07 Kwi 2020 Nowy odcinek już dostępny w FAP http://fnor.ct8.pl/. A w nim o ZKRM, obecnym kryzysie i planach na przyszłość. Zapraszam do lektury! Re: Rozmowy z Kardaczem - Grzegorz Szarak von Hohenburg - 07 Kwi 2020 Bardzo fajna rozmowa, z przyjemnością się czytało. Rzadko odczuwa się taki entuzjazm widząc ścianę tekstu. No może mnie trochę poniosło, ale naprawdę ciekawe. |